News

Jak wytłumaczyć, że do Ślązaków strzelał młodzieniec spod Chrzanowa?

Rozgorzała kolejna odsłona dyskusji o polskich obozach koncentracyjnych. To są niełatwe spory, niełatwe fakty i potwornie trudne prawdy.

Przeklęta i błogosławiona. Zbawienna i straceńcza. Pomocna i ciążąca. Skrótowość internetu. Jego cholerna lapidarność, tyleż ułatwiająca życie i zrozumienie, co je blokująca.

Pomyślałem o niej, kiedy rozgorzała kolejna odsłona dyskusji o polskich obozach koncentracyjnych. Nie tych, za które chce wsadzać za kraty Zbigniew Ziobro. Tych, w których po 1945 roku, na polskich ziemiach, Polacy szykowali piekło swoim rodakom. A przede wszystkim Ślązakom.

Twitter i facebook to słabe miejsce do tej debaty. Skrótowość, zero-jedynkowość, uproszczenie, prostactwo, chamstwo, agresja i wojna polsko - polska. W tej kolejności, choć wszystkie naraz, uniemożliwiają rzeczową dyskusję. Ostrą, bolesną, niełatwą. No bo jak wytłumaczyć tej nowej, rodzącej się dumie z polskości, że do Ślązaków, traktowanych jak rzeźne bydło, z wieżyczki strzelał dla zabawy pijany młodzieniec rodem spod Chrzanowa? Jak wytłumaczyć to jego wnukom, dumnym z utrwalania przez dziadka polskości tych ziem?

To są niełatwe spory, niełatwe fakty i potwornie trudne prawdy. Tyle, że bez nich niczego nie uporządkujemy. Nie zrozumiemy w pełni co nas kształtowało, jak zadawnione rany i blizny wpływają na tę współczesną, zdawałoby się, ultranowoczesną, tabletowo - twitterowo - sieciową rzeczywistość.

Dziś u nas pierwsza porcja trudnych prawd. I kontrowersyjnych opinii. Najpierw ją przeczytajcie, przyjmijcie, potem przemyślcie. A potem wyrzućcie z siebie to, co Was zabolało. To z czym się nie zgadzacie. To, na co Waszego przyzwolenia nigdy nie będzie. Ale też to, za co Wam wstyd. Nawet jeśli od tych dramatycznych wydarzeń i potwornych zbrodni, dzielą Was już dwa lub trzy pokolenia.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.durczok@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu