Czytasz: Julia dwa razy obchodzi sylwestra. Roman na wigilię szykuje liście z bananów

Julia dwa razy obchodzi sylwestra. Roman na wigilię szykuje liście z bananów

Studencką już mieli. Teraz żacy z ponad 50 krajów, którzy uczą się w Katowicach, do domowej, śląskiej wigilii wniosą swoje. Będą kolędy po koreańsku?

Śniegu raczej nie będzie. - Poczuję się jak w domu - śmieje się Hiszpan Roman Fidel Pomareda Włodarczyk. Cóż za miks! - Bo mam polskie korzenie. Moja mama pochodzi z Krakowa, tata z Hiszpanii, stąd taka mieszanka imion i nazwisk - przyznaje student Języka i Kultury Polskiej UŚ. Zdradza, że tegoroczne Boże Narodzenie spędzi z dziewczyną na Śląsk. - Będziemy przygotowywać potrawy polskie i hiszpańskie – mówi Oliwa Gębuś. - Może być jednak problem z liśćmi bananowca - śmieje się dziewczyna.

Swojego imiennika w Polsce nie spotkał

Do domu na święta nie wybiera się też...Jezus, 25-latek z Meksyku, który podobnie jak Roman studiuje na Uniwersytecie Śląskim. - Urodziny będę obchodził na Śląsku - zaznacza i zdradza, że przypadają...25 grudnia. Cóż za zbieg okoliczności! - Moja mama, będąc ze mną w ciąży, modliła się do Matki Bożej z Guadalupe i tak wyszło – śmieje się Jezus. Dodaje, że w Meksyku to popularne imię, w Polsce nie spotkał jeszcze swojego imiennika.

Z kozą po domach

Koleżanka Jezusa i Romana – Lilia pochodzi z Ukrainy. Polskie święta przypominają jej rodzime, tyle, że są dużo wcześniej. - W prawosławiu Boże Narodzenie przypada 7 stycznia, a Nowy Rok 13 stycznia – mówi. Dodaje, że pochodzi z południa, gdzie ludzie są nieco mniej religijni, ale tradycje świąteczne traktuje się bardzo poważnie. - Ja lubię moment chodzenia po domach. Przebieramy się i ruszamy z wielką gwiazdą i życzeniami. Jest m.in. koza, lekarz Żyd i Cygan - wylicza Lilia.

Podwójny Nowy Rok? „My tak mamy”

Julia pochodzi z Korei. To jej polskie imię, bo prawdziwe jest trudne do powtórzenia. - U nas nie ma religii, ale święta są – mówi z rozbrajającym uśmiechem. Będą kolędy po koreańsku? - No pewnie – zaręcza dziewczyna. Dodaje, że pod choinką lubi znajdować kosmetyki. Nic dziwnego, te koreańskie słyną jako jedne z najlepszych na świecie. - Dajemy sobie też ubrania albo pieniądze – zaznacza. Zdradza, że z niecierpliwością czeka już na Nowy Rok. - Mamy go dwa razy – zaskakuje Julia i tłumaczy, że że według ichniejszego kalendarza (bazuje na fazach księżyca) pierwszy przypada klasycznie - 1 stycznia, drugi zaś od 14 do 17 lutego. - Wtedy dużo ludzi wyjeżdża nad morze, żeby uczcić wschód słońca. To daje zdrowie i szczęście – mówi Julia.

Czytaj więcej