Czytasz: Jugosłowiańskie wspomnienia. Takie przysmaki zjemy w Katowicach

Jugosłowiańskie wspomnienia. Takie przysmaki zjemy w Katowicach

W Jugo Grill dostaniemy to wszystko, z czego słynie Półwysep Bałkański.

Lokal jest niepozorny. To nieduża budka, która zlokalizowana jest w katowickiej dzielnicy Wełnowiec. Ale całe Katowice przyjeżdżają tu na jedzenie. W czym tkwi sukces Jugo Grill? Dostaniemy potrawy, które są robione według oryginalnej jugosłowiańskiej receptury.

- Jeśli ktoś wybierze się na Bałkany, zje to samo co u nas. Stworzyliśmy też własne kombinacje dań, które pochodzą z Turcji, Grecji czy Macedonii. W efekcie mamy tu mieszankę różnych kultur – opowiada Jovan Ninković, właściciel lokalu.

Nie zjemy tu kebaba

Ninković jest Serbem i od 11 lat mieszka w Polsce. Wcześniej był piłkarzem. Ponad rok temu nabawił się kontuzji kolana i dziś nie może grać w futbol. Postanowił więc otworzyć lokal z jedzeniem, które pochodzi z jego rodzinnych stron.

- Chciałem stworzyć lokal, którego jeszcze nie było. Tutaj nie dostaniemy kebaba, ale za to nowe smaki, do których katowiczanie się przekonali – dodaje Jovan.

Mięso z grilla w bułce z warzywami

Miłośnicy Jugo Grill ustawiają się w kolejce po ulubione kanapki: Pljeskavica to mięso mielone wieprzowo-wołowe, a Cevapcici podawane jest w formie paluszków mięsnych. Wszystko ląduje w ciepłej bułce od lokalnego dostawcy. Dodatkami są warzywa i sosy, w tym popularne greckie tzatziki. Co ważne, mięso pieczone jest grillu opalanym węglem drzewnym i na oczach klientów. Jovanowi zależało, żeby klienci widzieli, jak powstaje ich kanapka.

W menu dostaniemy także Pileci batak z podudziem z kurczaka, Kobasicę z kiełbasą czy Vesalicę z mięsem wieprzowym.

Są plany, żeby w przyszłym roku otworzyć kolejne punkty Jugo Grill. Póki co, bałkańskie dania zjemy w lokalu, który znajduje się w Katowicach przy ul. Krzyżowej 9a.

Czytaj więcej