Relacja

Jerzy G.: “Ten wyrok oznacza dla mnie śmierć!”

Sąd Apelacyjny w Katowicach nie wydał w czwartek wyroku w głośnej sprawie z udziałem byłego prezydenta Zabrza.

Po raz drugi sprawa Jerzego G., byłego prezydenta Zabrza i trzech innych mężczyzn wróciła do Sądu Apelacyjnego. Pierwszy wyrok został uchylony w 2014 roku. Sprawa ruszyła od początku, sąd okręgowy wydał wyrok w kwietniu 2016 roku. Oskarżeni - Jerzy G., Rafał T., Robert T. i Mariusz F. odwołali się od niego.

Rozprawa odbyła się w czwartek na wokandzie Sądu Apelacyjnego w Katowicach i trwała ponad 4 godziny. Na rozstrzygnięcia przyjdzie czekać do 1 lutego. Dziś z przyczyn organizacyjnych i zawiłości sprawy ogłoszenie wyroku zostało odroczone.

Porwali, pobili ale nie chcieli zabić?

Trzech mężczyzn - Rafał T., Robert T. i Mariusz F. zostali skazani przez sąd pierwszej instancji na 15 lat pozbawienia wolności. Mieli oni stać za pobiciem Lecha F., któremu zleceniodawca (Jerzy G.) był winny kilkaset tysięcy złotych. Ofiara została najpierw pobita z użyciem tępego narzędzia, a później zadano jej ciosy w szyję ostrym narzędziem. Mężczyźni przyznali się do pojmania i skrępowania Lecha F., ale nie do pobicia. Tym słowom sąd I instancji nie uwierzył. Według śledczych mężczyźni zadając F. tak poważne ciosy kijem musieli liczyć się z możliwością jego śmierci, dlatego skazał ich za zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Bezpośrednią przyczyną zgonu F. były w opini biegłych sądowych obrażenia zadane ostrym narzędziem później przez G.

Sprawę udało się rozwikłać dzięki zeznaniom Tomasza L. - skazanemu prawomocnie na dwa lata więzienia w zawieszeniu za pomoc w uprowadzeniu ofiary.

Zwłoki Lecha F. znaleziono w lesie w miejscowości Wymysłów (powiat będziński). Mężczyzna miał zginąć  17 sierpnia 2008 roku ok. godz. 17. W opinii sądu za tym zleceniem stał Jerzy G. Motywem miała być pożyczka zaciągnięta u Lecha F.

Jerzy G. prosi o uniewinnienie

Jerzy G. prezydent Zabrza w latach 2002-2006 (SLD), wykładowca akademicki, członek Polskiej Akademii Nauk, autor książek a także przedsiębiorca. Od początku nie przyznawał się do popełnienia zbrodni. Problemy na tle finansowym Jerzego G. zaczęły się od pożyczek zaciągniętych, zanim jeszcze zaczął rządzić Zabrzem. Lech F. - syn byłej wspólniczki Jerzego G. - zarzucał prezydentowi, że pożyczał od niego pieniądze dwukrotnie: 20 tys. i 246 tys. zł. Tej drugiej kwoty G. - jak mówił F. - nigdy nie oddał. F. wytoczył politykowi proces cywilny. Sprawę w sądzie ostatecznie wygrał F.

Sąd I instancji w 2016 roku skazał go na 25 lat pozbawienia wolności. 

- Wyrok zasądzony dla mnie to kara śmierci z określonym miejscem i czasem jej wykonania - apelował do sędziego Sądu Apelacyjnego 70-letni Jerzy G. podczas swojego wystąpienia.

Obrońcy zarzucają niechlujność

Podczas rozprawy obrońcy oskarżonych jeden za drugim zgłaszali wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Prawnicy zwracali uwagę na “niechlujność” w przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego.

- Sąd orzekający nie sprostał zadaniu zebrania ponownego materiału dowodowego. W pewnym momencie uznał, że wszystko jest jasne. Niektóre dowody są sprzeczne z zasadami życia codziennego i logiki - mówiła Małgorzata Bednarska-Myczkowska, obrońca Jerzego G.

Obrońcy zgodnie apelowali do sądu, że nie może być zgody na to, aby sąd okręgowy wybierał pewne elementy, które pasują do układanki a odrzuca te, które nie pasują.

- Funkcjonują w tej sprawie dowody, mocne, że oskarżonego w ogóle nie było na miejscu zabójstwa - mówił Marian Główczyński, obrońca Jerzego G. - Jeżeli istnieją inne wersje, to powinny być sprawdzane.

"Wątpliwościami budujemy wiarę"

Wątpliwości linii obrony budziły kwestie godziny śmierci Lecha F., bilingi z telefonu komórkowego oskarżonego Jerzego G., jego aktywność w tym dniu a także zaniechanie wątku umowy pożyczki.

- Jako prawnik, chciałbym mieć pewność co do wniosków zawartych w wyroku, ale tego w tym przypadku powiedzieć nie mogę - Robert Dopierała, obrońca Jerzego G. – Odnoszę wrażenie, że na siłę próbuje się przepchnąć ten wyrok, który jest zbudowany z patyków lub słomy. Wątpliwościami budujemy wiarę. My nie możemy na siłę przepychać czegoś co się nie mieści w ramach rzetelnego procesu.

Prokuratura nie złożyła apelacji, bo zgadza się z wyrokiem

Po mowach obrońców, którzy chcieli uchylenia wyroku sądu, albo tak jak w przypadku głównej oskarżonego w sprawie, czyli Jerzego G. głos zabrał prokurator Tomasz Truszkowski, który próbował podważyć argumenty obrońców. Zwrócił uwagę na kilka niedociągnięć w wyroku sądu I instancji.

- Pisemne uzasadnienie mogłoby być lepsze. Jest dotknięte drobnymi uchybieniami, ale nie są one na tyle poważne, aby podważyć wyrok sądu okręgowego - mówił prok. Tomasz Truszkowski z Sądu Okręgowego w Katowicach.

Po omówieniu każdego wniosku wniesionego przez obrońców oskarżonych prokurator wniósł o nieuwzględnianie zgłoszonych przez nich apelacji.

Jerzy G.: jeżeli nie było pożyczki, to czy zabiłem dla sportu?

Do głosu zostali dopuszczeni oskarżeni, którzy podtrzymali wniesione przez swoich obrońców apelacje. Jako pierwszy zabrał głos Jerzy G. Zwracał uwagę sądowi na brak przesłuchania jego osoby, wskazał na inne wątki, które według niego rzucają nowe światło na całość sprawy. Chodzi tutaj o środowisko, w jakich obracał się Lech F., rzekomą pożyczkę i sprawę dotyczącą wymuszenia na Jerzym G., który wówczas piastował stanowisko prezydenta Zabrza zamiany nieruchomości wartej 500 tysięcy, za którą mieli stać “znajomi Lecha F.” na działkę o wartości 3,5 mln złotych. Pierwsza działka miała przez nich zostać kupiona od Gazobudowy, a następnie zostać przekazana na rzecz miasta, w "zamian" mieli otrzymać teren położony w innej części Zabrza, w sąsiedztwie dzisiejszej DTŚ-ki.

- Jeżeli nie było pożyczki, to jaki miałbym powód, do zamordowania Lecha F.? Dla sportu?! - pytał Jerzy G. - Kładę w ręce sądu całą swoją nadzieję, że to nie tylko będzie analiza czy pan prokurator ma czy nie ma racji. Tu chodzi o moje życie. Proszę o uniewinnienie.

Oskarżeni przebywają od 2009 roku w aresztach śledczych w województwie śląskim. 

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres