Relacja, Sztuka

Śląski wkracza na salony?

Szósta edycja konkursu “Jednoaktówka po śląsku” udowadnia, że w gwarze można pięknie opowiadać o problemach i dramatach.

Od 2011, rok w rok, amatorzy, ale i zawodowcy najpóźniej w listopadzie muszą wysłać swoje prace konkursowe. Przez wszystkie edycje przesłano ich 200, w tym roku - 31. Wymogów jest kilka, ale jeden najważniejszy - jednoaktówka musi być napisana po śląsku.

“Napisane w zakamuflowanym języku”

W grudniu tradycyjne ogłoszenie wyników, uroczysta gala w najbardziej śląskich ze śląskich teatru - Teatrze Korez w Katowicach i odczytanie trzech najlepszych prac. Co roku jurorzy ostro się między sobą sprzeczają, które prace zakwalifikować do ścisłej dziesiątki. W tym roku wyróżniono w sumie 11 prac. Wśród nagrodzonych starzy wyjadacze, którzy biorą udział z powodzeniem w każdej edycji i debiutanci. Do tych ostatnich zalicza się Ireneusz Widera, dla którego to był potrójny debiut. Po pierwsze wziął udział w konkursie, po drugie napisał dramat, a po trzecie napisał go w języku śląskim. Na ostatnim stopniu podium uplasowała się sztuka “Świniobici” Grzegorza Sztolera, a numer jeden zajęła “Rodzina Adamskich” Marcina Melona.

Czytanie jednoaktówek zgłoszonych na konkurs pozwala wrócić mi do swojej “pamięci” - wspominał Piotr Zaczkowski, dyrektor Katowice Miasto Ogrodów – Instytucji Kultury im. Krystyny Bochenek - Mogą cofnąć się do czasów dzieciństwa i młodości.

Tu już nie chodzi o konkurs, tylko o coś więcej - powiedział Ingmar Villqist, dramaturg i juror konkursu na „Jednoaktówkę po śląsku" - Tutaj zrodziła się wspólnota!

Życie po Korezie

Jednoaktówki zaczynają już żyć swoim życiem. Po premierze na scenie Teatru Korez i oficjalnym odczycie, nierzadko zdarza się, że trafiają na deski teatrów - profesjonalnych i amatorskich. Granice między tymi instytucjami pomaga zatrzeć jednoaktówka - tłumaczył zdeklarowany fan teatrów offowych znany szerokiej publiczności jako Stanik ze spektaklu “Cholonek czyli pan Bóg z gliny”, śląski aktor Robert Talarczyk.

Z roku na rok prace są coraz lepsze. Marzy mi się taka jednoaktówka, którą będzie można wystawić na dużej scenie w Teatrze Śląskim - mówił Robert Talarczyk, juror, dyrektor Teatru Śląskiego.

Jednoaktówki dostępne cały rok

Podczas wieczoru swoją premierę miała nowa platforma - www.jednoaktowka.pl. To tutaj internauci zainteresowani tematem mogą już przeczytać poprzednie książki, posłuchać audiobooka, i poczytać o najpiękniejszych śląskich słowach. Do tej pory zwycięskie jednoaktówki były wydawane w zaledwie tysiącu egzemplarzy. Nie można ich kupić, ale można je dostać podczas grudniowej gali, albo wypożyczyć w wybranych bibliotekach. Teraz się to zmieni.

Rodzina Addamsów po śląsku

Podobnie jak rok temu główną nagrodę zgarnął Marcin Melon, zawodowiec - tak powiedział o nim jeden z jurorów. Melon tym razem zabrał słuchaczy do tyskiego Żwakowa, aby tam spotkali się z “typową śląską rodziną”. Tytułowa rodzina Adamskich bardzo odbiega od ogólnie przyjętej normy społecznej. Zdradzić możemy tylko tyle, że głowa rodziny miała na imię Hannibal. W sztuce pojawił się również wątek polityczny, na który publiczność reagowała śmiechem. Podczas pierwszego czytania widać było, że dobrze bawi się nie tylko publiczność, ale sami czytający. Wśród nich po raz pierwszy w tej roli Waldemar Szymczyk, który czytał kwestie polityka Petera Nowaka. Hasło “Polska w ruinie” wywołało salwy śmiechu. Spokojnie, jest to historia z happy endem!

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC