Czytasz: “Jedni inwestują w domy, inni w samochody”

“Jedni inwestują w domy, inni w samochody”

Kupili trabanta z szopy za 2,5 tysiąca. Potem włożyli w niego 10 razy tyle. Na pytanie czy chcą go sprzedać odpowiadają krótko : - Nie ma takiej opcji!

Sobotnie przedpołudnie. Kilkunasto i kilkudziesięcioletnie samochody przejeżdżają dostojnie ulicami Zabrza. Zaraz będą się ścigać w drugim Rajdzie Targowym organizowanym przy okazji XI Międzynarodowych Targów Turystyki na zabrzańskiej hali MOSiR. Parada aut wywołuje uśmiechy na twarzach przechodniów. Wartburg, trambant, BMW, i nasze polskie maluchy - jeden z lat osiemdziesiątych, drugi z "końca końców" produkcji fiata 126p, czyli z 1999 roku. Ich właściciele kochają swoje samochody. 

"Jeżdzę klasykiem, gardzę plastikiem". Galeria zdjęć z II Rajdu Targowego w Zabrzu:

Wyścig zorganizowany przez Zabrzańskie Stowarzyszenie Miłośników Motoryzacji przyciągnął także volkswageny - duże i małe, a także 44-letniego Fiata 850. Moją uwagę przykuł błękitny trabant - rocznik 1987. Jego właścicielami jest małżeństwo z Tarnowskich Gór.

- To jego pierwsza taka impreza - mówią o trabancie. Wszystko poza fotelami zostało wymienione. Części sprowadziliśmy z Niemiec. Lakier wprawdzie nie tradycyjny, a nowej generacji, ale kolor oryginalny.

Nieśmiało pytam o koszty. Trabancik długie lata stał w szopie, przykryty kocami. Nie był drogi - zaledwie 2,5 tysiąca złotych.

- Ile kosztował? Ale pierwotnie czy ostatecznie? Bo wciąż jest w procesie - usłyszałam. Wpompowaliśmy w niego 10 razy tyle ile kosztował. 

- Jedni inwestują kupując działki, czy nieruchomości, my inwestujemy w samochody - dodają. 

- Skoro inwestycja to kiedy chcecie go sprzedać?

- Co to, to nie! Tak to nie działa.

Start II Rajdu Targowego w Zabrzu:

Czytaj więcej