Czytasz: Uwaga! Strajk kierowców autobusów PKM

Uwaga! Strajk kierowców autobusów PKM

Gdzie będą utrudnienia?

Domagający się podwyżek płac kierowcy z Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej Jastrzębie-Zdrój zapowiedzieli na piątek rano czterogodzinny strajk ostrzegawczy. Organizator komunikacji w mieście i okolicach przygotował bezpłatne autobusy zastępcze, które mają pokryć 70 proc. potrzeb.

Zgodnie z zapowiedziami związkowców, strajk odbędzie się między czwartą a ósmą rano - w tym czasie z zajezdni nie wyjedzie żaden autobus.

- Utrudnienia wystąpią głównie w Jastrzębiu-Zdroju, Żorach, w Czerwionce-Leszczynach, Pawłowicach i Suszcu. Na trasach pojawi się bezpłatna komunikacja zastępcza, która w 70 proc. zabezpieczy potrzeby podróżnych. Za darmo pojedziemy liniami objętymi utrudnieniami. Bez zmian natomiast na liniach obsługujących miejscowości powiatu wodzisławskiego - podał Międzygminny Związek Komunikacyjny (MZK) w Jastrzębiu-Zdroju, który odpowiada za komunikację w około 90-tysięcznym mieście i okolicach.

W piątek od czwartej rano w MZK czynny będzie telefon alarmowy - pod numerem 32 476 35 77 pasażerowie uzyskają informacje dotyczące rozkładu jazdy i ewentualnych utrudnień.

Kierowcy jastrzębskiego PKM walczą o 500-złotowe podwyżki płac, chcą też zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację spółki.

- Strajk w firmie, która zajmuje się przewozem ludzi, zawsze jest ostatecznością, ale my stoimy pod murem. Zarabiamy niewiele i w dodatku dziesiątego każdego miesiąca nie mamy pewności, czy wypłaty wpłyną na nasze konta – powiedział cytowany w informacji śląsko-dąbrowskiej Solidarności wiceprzewodniczący Solidarności w PKM w Jastrzębiu-Zdroju Krzysztof Skrzynecki.

Spór zbiorowy na tle płacowym trwa w spółce od lipca ub. roku. Związkowcy domagają się podwyżek w wysokości 500 zł brutto dla wszystkich pracowników zatrudniającej ok. 130 osób firmy. 14 grudnia w zakładzie przeprowadzone zostało referendum strajkowe. W głosowaniu za taką formą protestu opowiedziało się 95 proc. pracowników.

Związkowcy oceniają, że wśród powodów coraz trudniejszej sytuacji przedsiębiorstwa i zatrudnionych w nim pracowników jest niewywiązywanie się ze zobowiązań przez warszawską firmę, której MZK zlecił, w wyniku przetargu, usługi transportowe. Połowę zleconych połączeń realizują - na podstawie zlecenia zwycięzcy przetargu - autobusy PKM. Przedstawiciele Solidarności wskazują, że firma nie dostaje na czas pieniędzy za wykonane usługi.

- Obawiamy się o przyszłość i miejsca pracy - powiedział Skrzynecki.

Według przedstawicieli jastrzębskiego MZK, w związku z akcją protestacyjną w piątek rano na trasy nie wyjedzie blisko 20 autobusów PKM. "Kierowcy domagają się podwyżek płac, czego kierownictwo PKM-u nie jest w stanie zagwarantować" - czytamy w komunikacie.

Zarząd MZK poinformował o podjęciu decyzji zmniejszających prognozowane utrudnienia. Za priorytet uznano utrzymanie linii wykraczających poza obszar jednej gminy oraz tych, służących pasażerom dojeżdżającym do pracy czy szkoły - stąd np. utrzymanie w całości kursów na linii E-3 i minimalne zmiany na linii 131.

- Mimo determinacji władz MZK, zmierzającej do realizacji jak największej liczby połączeń, utrudnienia z pewnością wystąpią. Serdecznie za nie przepraszamy z nadzieją, że sytuacja się nie powtórzy - napisali do pasażerów przedstawiciele Związku.

Bezpłatna komunikacja zastępcza będzie obowiązywała na wszystkich liniach MZK objętych utrudnieniami, między 4. a 8. rano. Jeśli pasażer wsiądzie do autobusu przed ósmą, całą swoją trasę również przejeżdża za darmo - liczy się moment rozpoczęcia podróży. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Jacek Ensztein

Czytaj więcej