Czytasz: Wieczorek: śląski wojewoda polski

Wieczorek: śląski wojewoda polski

Dlaczego Jarosław Wieczorek nie jest wojewodą w stylu Tomasza Pietrzykowskiego?

8.12.2015. Rząd Beaty Szydło ma ogłosić nominację na stanowiska wojewodów w całej Polsce. Na Śląsku panuje przekonanie, że zostanie nim profesor Jan Wojtyła. Ceniony ekonomista, prawnik związany z NSZZ „Solidarność”. A tu niespodzianka. Nominację otrzymuje Jarosław Wieczorek. Nieznany szerzej młody gliwicki samorządowiec, niedoszły prezydent tego miasta. Kandydat namaszczony przez posła PiS Wojciecha Szaramę. 35-latek z piętnastoletnim stażem partyjnym.

W krótkim czasie okazuje się jednak, że nie będzie wojewodą w stylu Tomasza Pietrzykowskiego. Nie tylko dlatego, że w przeciwieństwie do swojego poprzednika obejmując urząd jest już mężem i ojcem.

Wojewoda antyśląski?


Pietrzykowski dbał o dobry wizerunek publiczny. Wieczorek już na początku dał się wciągnąć w antyśląską narrację. W wywiadzie dla prawicowego tygodnika padają słowa o separatyzmie Ślązaków. Do tego zapewnienia o odwiecznej polskości śląskich ziem i konieczności ich repolonizacji. W końcu stania na straży kultury polskiej. Te określenia stały się wyrazistym symbolem początków jego urzędowania. Z trudem szukać innych wyrazistych cech.

Tym samym spośród wszystkich dotychczasowych wojewodów najbliżej mu do Michała Grażyńskiego. Ale tylko w zakresie kontrowersyjnego stosunku do Ślązaków. Zasług na miarę sanacyjnego przedstawiciela rządu w regionie, w ciągu minionego roku nie odnotowaliśmy.

Pracownik premier Szydło


Jarosław Wieczorek swoją rolę określił dosyć jasno. Widzi siebie jako pracownika wynajętego do realizacji zadań zleconych przez premier Beatę Szydło. Zgodnie z założeniami tego programu m.in. wymienił bezpartyjnego kuratora na swoją partyjną koleżankę. Osobiście promował program 500+ i krytykował ustawę o związkach metropolitalnych autorstwa poprzedniego rządu. Był obecny w czasie ogłoszenia programu Mieszkanie+. Towarzyszył premier Szydło także w czasie Barbórek czy ostatnio podpisanego porozumienia na budowę trasy S1. Był obecny także w czasie wizyty prezydenta w miastach naszego województwa. Ale, co uderzające, za każdym razem stał z boku. Nie prezentował się jak gospodarz. Paradoksalnie, każde wydarzenie, które powinno wzmocnić jego pozycję w regionie, poprzez ustawienie go w dalszym szeregu jego pozycję osłabiało.

Być wojewodą

Niewielu wojewodów po 1989 roku było nimi od pierwszego dnia swojego urzędowania. To rola, do której trudno się przygotować. Wojewodą trzeba się stać. W naszym regionie staje się nim najczęściej wobec wyzwań, z którymi trzeba się zmierzyć. Dla Zygmunta Łukaszczyka czy Tomasza Pietrzykowskiego były to tragedie ludzkie. Tego wojewodzie Wieczorkowi nie życzymy.

Prywatnie Jarosław Wieczorek przyznaje, że fascynuje go geniusz Elona Muska. Województwo śląskie potrzebuje takiej iskry geniuszu. Generał Jerzy Ziętek pokazał, że w każdym systemie można zrobić wiele dobrego dla regionu i na dobre zagościć w sercach jego mieszkańców.

Panie wojewodo, życzymy więcej zrozumienia dla Śląska, spojrzenia ponad podziałami i partyjnymi programami oraz realizacji ambitnych lokalnych przedsięwzięć. Jest pan przedstawicielem rządu w województwie. Fakt. Ale może być pan także rzecznikiem tego regionu.

- propolski, choć nie antyśląski Silesion.pl