Relacja

Makowski: "Śmiem wątpić w istnienie piekła"

13:08

Jarosław Makowski w mocnych słowach o wierze, życiu, śmierci i o tym, co po niej. Czy to już herezja?

Czym jest śmierć? Czy można się bać czegoś o czym tak naprawdę nic nie wiemy? Co czeka na nas po drugiej stronie? Czy czeka tam życie wieczne? A może nie ma nic. Jest pustka. Ciemność. Gościem Ostatniego Piętra redakcji Silesion.pl jest Jarosław Makowski -  filozof, samorządowiec i zdeklarowany katolik. 

- Być może jestem heretykiem - wyznaje Jarosław Makowski - Śmiem wątpić w istnienie piekła. Strach przed piekłem jest mocno obecny w chrześcijaństwie. Ja żywię nadzieję, że wszyscy będziemy zbawieni. Bóg nie po to stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, żeby potem w geście takiej sadystycznej radości wrzucać go do piekła - dodaje


Czym jest śmierć? Jak wyobraża ją sobie Jarosław Makowski? Czy Kościół i religia wymuszają określony zestaw zachowań strasząc piekłem?

Jarosław makowski gościem ostatniego piętra redakcji silesion.pl

Jarosław Makowski gościem Ostatniego Piętra redakcji Silesion.pl

- Śmierć odczuwasz w sposób radykalny, kiedy zostaje ci odebrana bliska osoba. Odczuwasz ją kiedy ocierasz się o nią, bo ciężko chorujesz. Wtedy budzi się w tobie instynkt życia. Odrzucasz śmierć. Nie chcesz jej - właśnie dlatego, że nie wiesz, co jest po - mówi Jarosław Makowski

Jak mówi Jarosław Makowski, nawet Jezus umierając na krzyżu czuł strach. Krzyk Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił nie jest wezwaniem pełnym nadziei. To jest krzyk kogoś, kto nie wie, jak będzie; kogoś kto nie wie co go czeka.

- To jest nasza kondycja wobec śmierci. Oczywiście ja mam nadzieję (...) Nadzieję, że to nie koniec - przyznaje Makowski

Zdaniem Makowskiego śmierć jest jak złodziej, który przychodzi i odbiera to, co mamy najcenniejszego. Ma nadzieję, że to nie jest ostateczny koniec, ale... nie może mieć pewności. Pozostaje wiara, w którą wpisana jest wątpliwość.

- Mam czasami wątpliwości w istnienie Boga, ale mam nadzieję, że Bóg wierzy w Jarka Makowskiego - wyznaje

Jednocześnie przyznaje, że wiara nie jest najłatwiejszym wyjściem. 

- Wiara nie jest rodzajem Prozaca, który sobie dajesz, żeby ci było w życiu łatwiej - zapewnia Jarosław Makowski

Pamięć o bliskich

Mówiąc o cmentarzach, powtarza za Tischnerem: to nie są miejsca rozstań, to są miejsca spotkań. Odwiedzanie grobów zmarłych nie są po to, żeby rozpaczać, ale po to, żeby podejmować ich dziedzictwo.

- Tak tworzy się łańcuch współzależności między tymi, którzy odeszli, a tymi żyją. Umieramy by żyć w dziełach tych, którzy zostają - mówi Jarosław Makowski

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie