Relacja

Jak przejść przez zebrę? Grupowo!

Z plakatami i szerokimi uśmiechami spotkali się na pasach przy gliwickim urzędzie miasta. Pieszym chcącym przekroczyć jezdnię w pojedynkę, uczestnicy akcji proponowali towarzystwo.

Starsi i młodsi. Z plakatami, tekturowymi tabliczkami, a nawet manekinem z pudłem zamiast tułowia. Tak wyposażona grupa zebrała się punktualnie o 17 na przejściu dla pieszych vis a vis magistratu przy al. Zwycięstwa. - Reagujemy na to, co powiedział rzecznik Marek Jarzębowski. Nie będziemy przechodzić w pojedynkę, będziemy to robić grupowo. Zgodnie z wytycznymi pana rzecznika – wyjaśniał jeden z uczestników akcji.

 

 „Czy mogę pani towarzyszyć?”

Przechodnie na akcję reagowali uśmiechem. Zwłaszcza na małego Mikołaja, który z cytatem „pieszych nie lubię” na plakacie pytał gliwiczan: - Czy mogę przejść z panią po zebrze? - Nie było ani jednego pieszego, który odmówiłby chłopcu. - To świetna akcja, w Gliwicach piesi rzeczywiście są dyskryminowani. A przecież pieszym jest każdy, kierowców jest mniej – mówiła pani Martyna.

Pieszych przez jezdnię przeprowadza także Małgorzata Tkacz-Janik, śląska działaczka społeczna i feministka. - Musimy myśleć o naszych miastach kategorii wszystkich użytkowników przestrzeni. Tymczasem system działający w Gliwicach łaskawy jest tylko dla samochodów – zaznaczała,

Reakcja na słowa rzecznika

Poniedziałkowa akcja pieszych to reakcja na słowa Marka Jarzębowskiego, rzecznika prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza. Kilka dni temu stwierdził, że piesi go denerwują, ponieważ wchodzą na przejścia pojedynczo, co parę minut. Wskazał, poprawny jego zdaniem, przykład z krajów zachodnich. - Przed pasami zbiera się pięć, sześć osób i wtedy przechodzą – stwierdził Jarzębowski.

 

 

 

Zmiana kategorii na: Turystyka