Czytasz: Jak pracują ratownicy górniczy?

Jak pracują ratownicy górniczy?

Każdy zastęp liczy 5 ludzi i jednego lidera. Jak wygląda ich pełna poświęcenia praca?

Wczoraj po południu w kopalni w czeskiej miejscowości Karvina doszło do katastrofy górniczej. Na poziomie 800 m.p.p.m wskutek wybuchu metanu zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Akcja ratunkowa w tych warunkach jest niesłychanie trudna, ze względu na wybuch pożaru została tymczasowo wstrzymana.

Jakie warunki należy spełnić, by zostać ratownikiem górniczym?

To zdecydowanie nie jest praca dla każdego. Poza oczywistymi wymaganiami jak sprawność fizyczna i odporność psychiczna, której wymaga tak specyficzne środowisko pracy istnieje szereg innych warunków, które musi spełnić kandydat na ratownika. Osoba, która chce zostać ratownikiem górniczym musi mieć ukończone 21 lat i przepracowany przynajmniej rok na tzn. etacie dołowym w kopalni. Etat dołowy to praca w eksploatacji podziemnej. Fundamentem sprawnej pracy ratowniczej jest zgrany zespół, dlatego kandydat na ratownika musi być zdolny do pracy zespołowej. Indywidualiści w tym zawodzie mogą sprowadzić niebezpieczeństwo na tych, którym mają nieść pomoc i na całą drużynę.

Czym jest CSRG ?

Rozwinięcie skrótu to: Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego. Jest to jednostka, w której skład wchodzą zawodowi ratownicy górniczy, którzy są oddelegowani interwencyjnie do miejsc objętych zagrożeniem. Poza niesieniem pomocy górnikom w niebezpieczeństwie działalność ratowników z CSRG dzieli się na prewencyjną i szkoleniową. By liczbę interwencji sprowadzić do minimum, w pierwszej kolejności należy zadbać o właściwe przeszkolenie pracowników dołowych i rozwijanie technologii. W tym celu przeprowadza się ekspertyzy w zakresie budowy tam pożarowych, izolacji i wzmacniania górotworu, szkoli się kadry kierownicze kopalni, dozoru ruchu górniczego oraz osoby kierujące akcjami ratowniczymi.

Jak wygląda ratownicza szychta?

Szkolenie z zakresu bezpieczeństwa pod ziemią to przyjemniejsza część pracy ratownika. Jednak ich profesja jest dedykowana niesieniu pomocy górnikom, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie i wiąże się to z niesłychaną odwagą i poświęceniem.

O tym, jak wygląda przeprowadzenie akcji ratunkowej rozmawialiśmy z rzecznikiem prasowym CSRG, Robertem Wnorowskim.

Weźmy za przykład tragedię w Karvinie. Zastęp ratowniczy trafia na miejsce i jakie są pierwsze podejmowane działania?

Ciężar prowadzenia akcji spoczywa na kierowniku akcji, którego wybiera właściciel przedsiębiorstwa. To kierownik decyduje o tym, jak rozdysponować zespół ratowników górniczych i czy w ogóle z niego korzystać. Do Czech oddelegowano dwa zastępy. O 23:30 rozdysponowano dwa zastępy i chromatograf. O 01:00 ratownicy dotarli na miejsce, w sumie było 13 osób. Ratownicy zeszli na dół i rozciągnęli linie chromatografu. 

Do Czech oddelegowano dwa zastępy. W składzie drużyny jest pięć osób i lider. Jak wygląda praca lidera i pozostałych członków?

Pieczę nad pięcioma osobami w zespole ma lider czyli zastępowy. On monitoruje ich pracę. Trzeba nadmienić, że jest to jednostka nierozerwalna. Jeśli jeden z ratowników poczuje się źle i musi wyjść na powierzchnię, wtedy wychodzą wszyscy razem, nigdy nie rozdzielają się. Zespół ratowników jest niejednokrotnie połączony linką, poruszają sie razem.

Jak wygląda wyposażenie ratownika górniczego?

Podstawą w wyposażeniu ratownika jest regeneracyjny aparat tlenowy. Zapas powietrza wystarcza na około dwie godziny pracy pod ziemią. Poza tym każdy z ratowników ma miernik metanu. Za wysokie stężenie to znak, że należy wychodzić.  Ratownicy są też wyposażeni w sprzęty hydrauliczne, które oczywiście nie mają prawa zaiskrzyć, jak różnego rodzaju rozporniki, przecinaki, lub chociaż zwykłą siekierę. Jednak niejednokrotnie zdarza się tak, że ratownicy własnymi rękami przerabiają wyrobiska...

Jakie warunki mogą panować na dole w Karvinie?

Przede wszystkim bardzo wysoka temperatura, około 1200 stopni Celsjusza. W przypadku wybuchu metanu zabójcza jest również fala uderzeniowa. 

Jak długo pracuje ratownik górniczy ?

Nie można jednoznacznie określić, ile godzin przepracowuje ratownik. Każda akcja jest inna i każdy kierownik akcji może inaczej rozdysponować zastęp. Czasem może się zdarzyć tak, że wilgotność, temperatura, stężenie metanu będzie na tyle niekorzystne, że zastęp zejdzie na 15 minut i będzie musiał wracać. Musimy pamiętać o bezpieczeństwie ratowników. To nie są ryzykanci, to ludzie pracujący z poświęceniem.