Czytasz: Jak pić, żeby się nie upić

Jak pić, żeby się nie upić

Jak działa alkohol, czego z nim nie mieszać. Posłuchaj rad lekarza.

Dziś przed nami upojna noc. Dla niektórych, być może dosłownie, bo Polacy nie święci i jakąś porcję alkoholu w sylwestra spożyją. Jaką? Niech każdy na to pytanie odpowie sam.

Przyjmuje się, że standardowa porcja alkoholu to 10 g stuprocentowego alkoholu. Jeśli przyjąć, że 250 ml piwa (5 proc.) = 100 ml wina (12 proc.) = 30 ml wódki (40 proc.), łatwo wyliczyć:

Kto wypije jedno piwo (0,5 l) spożyje dwie porcje, butelka wina to 7,5 porcji, a butelka wódki to 17 porcji alkoholu.

Ożywienie, rozluźnienie, euforia i podniecenie, tak, takie reakcje odczuwane są w pierwszej fazie działania trunku.

- Większość pijących uważa, że alkohol działa pobudzająco, ale jest on przede wszystkim depresantem. Wpływa na ośrodkowy układ nerwowy, co powoduje zmiany nastroju, myślenia i zachowania. Najlepiej nie pić go wcale, ale gdy okazja jest taka jak w sylwestra, lepiej poprzestać na małych ilościach - wyjaśnia dr n. med. Anna Drzewiecka, kardiolog z oddziału Elektrokardiologii i Niewydolności Serca w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach.

- Alkohol wpływa negatywnie na neuroprzekaźniki, może powodować wiele objawów, jeśli się przeholuje, można doprowadzić do zatrucia alkoholowego, które jest bezpośrednim zagrożeniem życia - tłumaczy dr Drzewiecka.

Objawy zatrucia to splątanie, stupor, wymioty, drgawki, powolny nieregularny oddech.

- Jeśli kogoś takiego w naszym sąsiedztwie widzimy, należy powiadomić odpowiednie służby, żeby temu człowiekowi uratować życie - apeluje lekarka.

A co robić, by spożywanie alkoholu zaszkodziło najmniej?

- Przede wszystkim nie pić na pusty żołądek, bo wtedy alkohol wchłania się szybciej i szybciej wywołuje objawy upojenia. Dobrze spożyć jakieś tłuste pokarmy, jeśli naturalnie zdrowie na to pozwala, bo to sprawi, że komfort naszego życia dnia następnego będzie zdecydowanie lepszy - twierdzi dr Drzewiecka.

Nie poleca w trakcie picia alkoholu spożywania węglowodanów. Wskazane są za to duże ilości wody, należy bowiem uzupełniać elektrolity, zwłaszcza potas, dlatego że alkohol wpływając na nasz układ pokarmowy, poprzez nudności i wymioty może doprowadzić do odwodnienia. Dobrze więc przed imprezą zażyć witaminy, wypić napój izotoniczny, który wyrówna poziom elektrolitów.

- Ale nie należy pić kawy. Kofeina plus alkohol to najgorsza mieszanka - przestrzega dr Drzewiecka.

Kofeina generalnie wpływa na cały organizm: zwiększa ciśnienie krwi i puls, a w niektórych przypadkach powoduje palpitacje i zaburzenia rytmu serca. Jeśli z drugiej strony mamy alkohol, działający depresyjne i spowalniający funkcjonowanie mózgu to jest to złe połączenie. Bo stymulant i depresant zmieszane ze sobą nie znoszą wzajemnie swoich działań.

Co więcej, kofeina niwelując naturalną senność odczuwalną po alkoholu, opóźnia rozeznanie nietrzeźwości. To niebezpieczne. Dlatego np. osoby pijące drinki na bazie napoju energetyzującego, czyli z kofeiną, nie zdają sobie sprawy z faktu, ile alkoholu spożywają.

- Pamiętajmy, że kawa może pogłębić odwodnienie i spowodować problemy jelitowe. Picie kawy z cytryną na kaca, co niektórzy polcają, jest niewskazane. Lepiej podczas „day after” napić się ziół, np. rumianku, a przede wszystkim spożywać węglowodany proste, by uzupełnić poziom glukozy - dodaje dr Drzewiecka. - Za objaw kaca odpowiedzialna jest nie tyle obecność alkoholu co aldehydu octowego, który ma toksyczne działanie na neuroprzekaźniki.

Pamietajmy też, że żadne pokarmy, napoje, suplementy diety czy wysiłek fizyczny nie wpłyną na pracę enzymów rozkładających alkohol. Oznacza to, że mężczyzna ważący 90 kg, który na imprezie trwającej 5 godzin wypił 0,5 l wódki, pozbędzie się alkoholu z organizmu po około 14 godzinach.

Czy w trakcie picia alkoholu można brać leki?

Alkohol może niekorzystnie oddziaływać łącznie z ponad 100 rodzajami leków, włączając w to te sprzedawane bez recepty. Jednak nie wszystkie leki należy odstawiać w trakcie picia alkoholu.

- Jeśli ktoś choruje na nadciśnienie, generalnie nie powinien pić alkoholu, ale pominięcie dawki leku może spowodować skok ciśnienia i powikłania z udarem mózgu czy zawałem serca włącznie. Dlatego tego nie zalecam - mówi dr Drzewiecka.

Warto jednak pamiętać o tym, że alkohol powoduje obniżenie ciśnienia krwi, nałożenie się tych czynników (leki obniżające ciśnienie - przyp. red.), może spwodować niebezpieczny dla życia spadek ciśninia. Niektóre leki mają też  niekorzystny wpływ na wątrobę. Podobnie jak alkohol.

- Tak czy owak, najlepiej porozmawiać na ten temat z lekarzem, który generalnie oceni, który lek nalezy zażyć, a który odstawić, jeśli planujemy konsumpcję alkoholu.  Przede wszystkim musi zawsze zwyciężać zdrowy rozsądek - prosi dr Drzewiecka.

Warto wiedzieć, jak działa alkohol

0,2–0,5‰ – odprężenie i euforia, nieznaczne zaburzenia równowagi, już pojawia się upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz zaburzenia widzenia.

0,5–0,7‰ – zaburzenia sprawności ruchowej,  osłabienie refleksu, nadmierna pobudliwość i gadatliwość, błędna ocena własnych możliwości.

0,7–2‰ – zaburzenia równowagi, sprawności i koordynacji ruchowej, obniżenie progu bólu, zmniejszenie sprawności intelektualnej, zachowania agresywne, pobudzenie seksualne, wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie akcji serca, wymioty świadczące o obronie organizmu przed przedawkowaniem.

2–3‰ – mowa bełkotliwa, wyraźne spowolnienie i zaburzenia równowagi,  „urwane filmy”.

3–4‰ – spadek ciśnienia krwi, obniżenie ciepłoty ciała, osłabienie odruchów fizjologicznych lub ich zanik; mogą również wystąpić głębokie zaburzenia świadomości prowadzące do śpiączki.

Powyżej 4‰ – stan zagrożenia życia. Może wystąpić głęboka śpiączka.

PAMIĘTAJ! PIŁEŚ, NIE SIADAJ ZA KIEROWNICĄ!

 

 Zobacz horoskop na 2017 rok:

Czytaj więcej