Czytasz: IPN interweniuje w sprawie słynnych „srebrnych żołnierzy”

IPN interweniuje w sprawie słynnych „srebrnych żołnierzy”

Dąbrowski pomnik miał zniknąć. Ale rozbiórka została przerwana. - To próba uchylenia się od obowiązków - uważają w IPN.

Pod rondem w Łośniu stoją już ponad 30 lat. Dwaj „srebrni żołnierze” o nieco dziwnych proporcjach, wojacy Armii Czerwonej. I pewnie nadal stanowiliby lokalny koloryt, gdyby nie decyzja Instytutu Pamięci Narodowej. „Obiekt ten spełnia kryteria art. 5a Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomników i podobnie jak wiele innych tego typu powinien był zostać usunięty do dnia 31 marca 2018 r” - nakazał IPN.

Komuniści na kościelnej ziemi

Decyzja o rozbiórce nie wszystkim przypadła do gustu. - A komu to przeszkadza? My już przywykliśmy do naszych „srebrnych żołnierzy”. To nasz punkt orientacyjny - mówi jedna z mieszkanek dąbrowskiego Łośnia. Pikanterii dodawaje fakt, że żołnierze stoją… na kościelnej ziemi. A proboszcz pobliskiej parafii się uparł. - Rozbiórki nie będzie - stwierdził.

Mieszkańcy wezwali policję

Zgodził się jednak pod naciskami miasta i IPN-u. W miniony poniedziałek pod dąbrowski pomnik podjechał samochód z ekipą budowlaną. Ale „srebrnych żołnierzy” nie ruszono. Powód? Mieszkańcy na budowlańców nasłali policję. - Okazało się, że firma, która miała zająć się rozbiórką nie miała pozwolenia na takie prace - relacjonował Mariusz Miszczyk, rzecznik prasowy dąbrowskiej komendy policji.

„Próba uchylenia się władz od obowiązku dekomunizacji”

IPN nie kryje niezadowolenia takim obrotem sprawy. Dyrektor katowickiego oddziału instytutu - Andrzej Sznajder podkreśla, że zgodnie z przepisami, obiekt nie wymaga ani pozwolenia na rozbiórkę ani nawet zgłoszenia o demontażu. „W kontekście powyższego ze zdziwieniem przyjęliśmy próbę zablokowania demontażu pomnika” - napisał w oficjalnym oświadczeniu Sznajder. Dodał: „zablokowanie działań IPN odbieramy jako próbę uchylenia się władz samorządowych Dąbrowy Górniczej od obowiązku dekomunizacji przestrzeni publicznej”.

Czytaj więcej