Czytasz: Intensywne kontrole szpitali w woj. śląskim

Intensywne kontrole szpitali w woj. śląskim

Pod lupą kontrolerów znalazły się szpitale z Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Zawiercia i Bytomia.

Wyjaśniane są przypadki zaniedbań lekarzy wobec pacjentów. Sprawdzane są przypadki ze Szpitala Miejskiego w Sosnowcu, Szpitala Powiatowego w Zawierciu, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu oraz Zagłębiowskim Centrum Onkologii - Szpitalu im. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej.

- Pracownicy Śląskiego OW NFZ prowadzą aktualnie działania w dwóch szpitalach, tj. Sosnowcu i Zawierciu. W środę rozpocznie się kontrola w Bytomiu, natomiast ZCO Szpital im. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej został w trybie pilnym wezwany do złożenia wyjaśnień. Po ich otrzymaniu zapadnie decyzja o ewentualnym wszczęciu działań kontrolnych w placówce - wyjaśnia Małgorzata Doros.

Wstępne wyniki kontroli powinny być znane w połowie kwietnia.

 

Najbardziej bulwersująca jest historia 39-latka z Sosnowca. Pan Krzysztof został skierowany przez lekarza rodzinnego do miejskiego szpitala z podejrzeniem niedrożności naczyń. Na izbę przyjęć ze spuchniętą nogą wszedł o własnych siłach. Nie wyszedł z niej już. Zdaniem rodziny na pomoc czekał 9 godzin. W tym czasie personel szpitala mijał go wielokrotnie. Z nogi sączyła się krew, którą co chwilę ścierała szpitalna sprzątaczka. Szpital wizytował w ubiegłym tygodniu wiceminister zdrowia, a lekarz prowadzący pacjenta został odsunięty od obowiązków.

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu wyjaśnia z kolei sprawę ewentualnego narażenia 20-letniej pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez personel Szpitala Powiatowego w Zawierciu. Kobieta trafiła na SOR w nocy z 10 na 11 marca z podejrzeniem udaru. Po około 2-3 godzinach czekania na pomoc stan zdrowia kobiety znacznie się pogorszył.