Czytasz: Komunikacja miejska na miarę smart city

Komunikacja miejska na miarę smart city

Najpierw Jaworzno, teraz Rybnik. Coraz więcej miast naszego regionu wprowadza innowacje do transportu publicznego. Czy to rozwiązanie na miarę smart city usprawni komunikację miejską?
śkup
karta śkup

Od dłuższego czasu trwa mała rewolucja w transporcie publicznym na Śląsku. Dotyczy nie tylko wymiany taboru autobusów na hybrydowe, czy elektryczne, ale także wprowadzania nowych, innowacyjnych technologii. W ramach następującego procesu zmian w GOP-ie do tej pory został wprowadzony dyskusyjny system ŚKUP, a następnie bezgotówkowy system płatności za bilety w Jaworznie. Za to rozwiązanie miasto otrzymało nagrodę “Smart City”.

>> CZYTAJ: Śląskie ma inteligentne miasta. Dwa <<

W tym tygodniu na naszym portalu pisaliśmy o zmianach w Rybniku. W miejskich autobusach zostało wprowadzone “najnowocześniejsze rozwiązanie w Polsce”, dzięki któremu mieszkańcy mogą, podobnie jak w Jaworznie, płacić za bilety za pomocą karty płatniczej oraz smartfona.

>> CZYTAJ: W AUTOBUSIE BEZ BILETU I GOTÓWKI <<

Czy wprowadzane przez magistraty największych miast naszej metropolii rozwiązania faktycznie zrewolucjonizują regionalną komunikację miejską?

“JESTEŚMY W AWANGARDZIE ROZWIĄZAŃ PŁATNICZYCH”

Wprowadzane do autobusów rozwiązania płatnicze nadają “smart” wartości miastu. Zdaniem Grzegorza Wojtenko, prezesa MCX Systems odpowiedzialnego za wdrożenie systemu płatniczego w Rybniku, Polska jest w awangardzie rozwiązań płatniczych w kontekście światowym.

- Codzienne rozwiązania dostępne w sklepach, parkometrach, przechodzą na transport publiczny. Każdy z nas ma kartę płatniczą, dzięki której bezpiecznie i zbliżeniowo może dokonać płatności. Ta technologia zachęca do korzystania z miejsc parkingowych, promocji. Służy do łączenia obszarów biznesu i smart city - tłumaczy Wojtenko.

Dzięki wprowadzeniu tego typu rozwiązań miasta mogą walczyć o miano prawdziwych smart cities. Jak uważa Jarosław Makowski, miejski aktywista oraz szef portalu bomiasto.pl, istnieją trzy poziomy wprowadzenia idei smart city do miasta. Pierwszy, kiedy firma zewnętrzna dostarcza nowoczesne rozwiązania. Drugi, kiedy miasto tworzy obywatelom aplikacje, dla przykładu informujące mieszkańców o natężeniu ruchu. Trzecim poziomem jest sytuacja, kiedy obywatele tworzą rozwiązania dla obywateli w ramach tzw. ekonomii dzielenia, ekonomii społecznej.

- Wydaje mi się, że jest to droga nieunikniona. Za chwilę w Rybniku może być kolejny etap. Być może te rozwiązania obejmą całą metropolię, która powstaje w bólach - komentuje Makowski.

NOWOCZESNE ROZWIĄZANIA TRANSPORTOWE NA ŚWIECIE

Na całym świecie nowe technologie i innowacje idą w parze z transportem. Dla przykładu w Helsinkach powstał system - aplikacja, który pokazuje bieżące natężenie ruchu - ile spóźniony jest tramwaj, autobus, jakie są utrudnienia w ruchu. Te informacje mogą spowodować, że mieszkaniec miasta może dopasować swoją podróż do aktualnych warunków. Jak tłumaczy Dawid Pacha, customer development leader w Netizens, dzięki podłączeniu do internetu infrastruktury miejskiej możemy lepiej i mądrzej zarządzać miastem.

- Przykładowo informacje na temat jakości powietrza są wykorzystywane przez mieszkańców, aby podejmować świadome decyzje na temat swojego życia. Komputerowa analiza ruchu pojazdów i przechodniów na podstawie obrazu z kamer może służyć lokalnym służbom do optymalizacji ruchu w mieście - tłumaczy Pacha.

Przyszłością technologiczną dla transportu miejskiego mogą być beacony, czyli małe nadajniki sygnału radiowego mogące komunikować się z naszymi smartfonami. Mogą jeszcze bardziej ułatwić płatności za transport publiczny. Dzięki nim po wejściu do autobusu nasz smartfon automatycznie skasuje bilet i pobierze opłatę.

“KOMUNIKACJA NIE MOŻE SKŁADAĆ SIĘ Z GADŻETÓW”

Zdaniem Makowskiego, wprowadzenie bezgotówkowych płatności, czy też systemów “park and ride” to jedynie punktowe rozwiązania, które nie rozwiązują problemu niesprawnego transportu publicznego na Śląsku.

- Jeżeli chcemy, by ludzie przesiedli się do transportu publicznego, to muszą być wprowadzone - po pierwsze - smart udogodnienia, w których możemy szybko i łatwo kupić bilet. Po drugie, autobusy i tramwaje muszą przyjeżdżać punktualnie. Po trzecie, podróż musi być komfortowa. To są rozwiązania punktowe, które nie rozwiążą problemu. Muszą być wkomponowane w pewną całość. Transport publiczny jest najbardziej wrażliwym termometrem, pokazującym na ile miasto jest nowoczesne i z jakimi bolączkami się boryka. Miasto ze słabym transportem nie jest nowoczesne, nie jest smart city - tłumaczy Makowski.

Czytaj więcej