Zdrowie

Ile kosztują choroby dzieci?

Wizyty, lekarstwa, zwolnienia L-4. Choroba dziecka to spory wydatek.

Masz dziecko w żłobku albo przedszkolu? To wiedz, że będzie chorować. Dzieci w wieku od 3 do 5 lat chorują bowiem najczęściej - wynika z raportu ZUS, a lekarze wiedzą, że wiąże się to z naturalnym budowaniem odporności przez ich młody organizm, narażony na spore nagromadzenie drobnoustrojów chorobotwórczych w żłobkowym i przedszkolnym środowisku.

- Infekcje układu oddechowego oraz pokarmowego są najczęstszymi chorobami występującymi u dzieci. W wieku przedszkolnym standardem jest 8-10 infekcji w roku.  W wieku szkolnym liczba zakażeń zmniejsza się do 3 - 4 rocznie, a w 12. roku życia do 1 - 2 rocznie.  Dzieci chorują częściej niż dorośli, ponieważ ich układ immunologiczny nie jest jeszcze w pełni ukształtowany, doskonali się, a dojrzałość osiąga dopiero około 12 -14 roku życia - wyjaśnia lek. med. Agnieszka Janiec.

Choroby dzieci to dla rodziców wielki problem. Bo trzeba iść na L4

Do najbardziej powszechnych chorób zakaźnych wśród najmłodszych należy grypa, dość liczne są biegunki, zapalenia żołądkowo-jelitowego oraz wirusowe zakażenia jelitowe. Do tej listy należałoby doliczyć jeszcze lambliozę, szkarlatynę, ospę wietrzną, odrę, różyczkę i świnkę. Dość duża liczba zachorowań wśród dzieci ma miejsce również w przypadku choroby meningokokowej, salmonellozy i wirusowego zapalenia opon mózgowych. Jednocześnie część z tych chorób miewa przebieg ciężki lub może wiązać się z poważnymi powikłaniami zdrowotnymi.

Mniej groźne są choroby infekcyjne dróg oddechowych, takie jak zapalenie gardła, zapalenie oskrzeli, ale także one mogą się zaostrzać i powodować groźne powikłania.

Do tej listy należałoby jeszcze dodać choroby przewlekłe takie jak alergie, astmę czy choroby oczu.

Jak wynika z danych ZUS, z opieki pediatrycznej korzystało w Polsce w 2015 roku prawie 100 proc. dzieci!

 

 

Ile wydajemy na choroby dziecka?

Jak wynika z raportu DNB Bank Polska i firmy Deloitte, Polacy wydają rocznie na lekarstwa średnio 139 euro na osobę, a więc ponad 600 zł. Wydatki te w przeliczeniu na jednego mieszkańca w ciągu ostatnich dziesięciu lat rosły dość dynamicznie (średnio o około 5 proc. rocznie), mimo to i tak jest to (wartościowo) znacznie mniej niż w przypadku mieszkańców większości krajów europejskich. Wnioski?

Statystyczna czteroosobowa rodzina przeznacza rocznie na swoje zdrowie niemal 2,5 tys. zł. Rodzina z małymi dziećmi, często jeszcze więcej, a nie są to wszystkie koszty.

Podstawowym  są  leki – te na receptę jak i tzw. OTC (wydawane bez recepty). Do najczęściej kupowanych leków bez recepty zaliczamy leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe, leki na kaszel lub katar, sezonowo przeciwalergiczne i inne. Ceny takich leków wahają się od kilku do kilkunastu złotych. Warto wspomnieć, że  zwykle kupujemy  jednocześnie kilka różnych leków (bo w przypadku infekcji często jeden lek to za mało)  i koszt takich zakupów może przekraczać 100 zł. Inną kwestią są leki wydawane na receptę. Owszem, niektóre z nich są refundowane (rodzic płaci tylko niewielką część), ale zdecydowana większość nie. Rodzice, wychodząc od lekarza z receptą na antybiotyk, probiotyk plus kilka leków wspomagających leczenie, pozostawiają przy aptecznym okienku nawet 200 zł - wynika z raportu firmy MFIND. Do tego koszt wizyty prywatnej u lekarza - średnio 100 złotych, koszt L4 rodzica - 80 proc. pensji lub, jeśli np. prowadzisz działalność gospodarczą, tracisz zlecenia. 

Czy można temu zaradzić?

Można próbować, przede wszystkim stawiając na profilaktykę: w końcu im dzieci mniej chorują, tym mniej nas to kosztuje. Chorób jednak nie da się całkowicie wyeliminować i nie ma sensu się łudzić, zwłaszcza w okresie gdy nasze dzieci uczęszczają do przedszkola. Mogą za to pomóc prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Dzięki temu można  m.in. zamówić wizytę domową, a także ubiegać się o zwrot lub częściową refundację kosztu leków i środków leczniczych. Miesięczne składki, w zależności od towarzystw wynoszą od 96,50 zł do 260 zł.  

A tak na marginesie, czy wiecie, że analitycy z Centrum im. Adama Smitha oszacowali, że wychowanie jednego dziecka od momentu urodzin do ukończenia 20. roku życia wiąże się z wydatkiem około 160 tysięcy złotych?  Cóż, nie od dziś wiadomo, że dzieci są rzeczywiście drogie.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła