Czytasz: Idą święta. Czy można być na diecie?

Idą święta. Czy można być na diecie?

Mamy dla Was kilka wskazówek, jak nie tracąc walorów smakowych przygotować fit święta.

- W Polsce w prawie wszystkich domach górę bierze tradycja. Chyba tylko ekstremalne przypadki wymagają stosowania diety bez żadnych odstępstw przez cały rok. My jesteśmy zwolennikami tradycjonalizmu i poddajemy się wigilijnym potrawom, tym, które nasze rodziny serwują na stół – słyszymy od ekspertów Fitnezji z Gliwic.

Zapytani o sens trzymania wszelkiego rodzaju diet podczas świąt, uspokajają, że przecież i tak większość świątecznych potraw przygotowana jest ze składników, które na co dzień jemy.

- Spoglądając na podstawowe potrawy wigilijne, jakie znajdują się na naszych stołach, czyli przede wszystkim na karpia i różne inne ryby, zupę grzybową lub barszcz, do tego dodatki w postaci kapusty kiszonej z grochem, ziemniaki - widzimy, że są to częste składniki wielu diet redukcyjnych, sportowych itp. Nie tyle potrawy wigilijne są niedietetyczne co ich ewentualna obróbka termiczna - wyjaśniają.

Jak więc świętować bez wyrzutów sumienia?

Okazuje się, że wystarczy kilka kulinarnych trików i racjonale ilości bożonarodzeniowych porcji.

Zmieniając swoje święta na „zdrowsze” niż zazwyczaj, należy kierować się pewnymi zasadami. Zamiast smażyć karpia lub inne ryby w klasycznej panierce na głębokim tłuszczu zastąpić można ją np. płatkami owsianymi bądź kukurydzianymi i smażyć np. na oleju słonecznikowym bądź piec w piekarniku. Dzisiejsze piekarniki mają bardzo wiele opcji pieczenia, więc każdy znajdzie jakąś możliwość dla siebie. Można też przygotować marynatę na bazie cytryny i koperku oraz zapiec w piekarniku nasze główne danie. Alternatywą smażenia może też być przyrządzenie ryby na parze, wówczas nasza wigilijna potrawa będzie lżej strawna.

Sernik to ciasto uwielbiane chyba przez wszystkich?! Dlaczego zatem nie zastąpić pełnotłustego sera chudym jogurtem, a spód miksem suszonych owoców z orzechami? Idąc dalej, należy także zwrócić uwagę na jakość używanych produktów i surowców. Zamiast barszczu z przysłowiowej „tytki” należy ugotować klasyczny barszcz z buraków, które są dostępne cały rok, a także nie należą do drogich surowców. Warto również pamiętać, że nie do każdej zupy jest potrzebny wywar mięsny, tudzież z wędzonego boczku itp. W przypadku ziemniaków, wystarczy ich nie rozgotować i będą idealne do spożycia - radzą eksperi.

Co jednak ze smakiem świątecznych potraw? W Fitnezji zapewniają, że osoby, które na co dzień zdrowo się odżywiają i tak będą odczuwać pełną satysfakcję z jedzenia, nawet spożywając potrawy o zmniejszonej kaloryczności.

- Gwarantujemy, że walory smakowe pozostaną. W wypadku, gdy obróbka termiczna będzie odbywała się w piekarniku lub na grillu, możemy spokojnie przez trzy dni spożywać potrawy wigilijne bez obaw o utratę formy, oczywiście w racjonalnej ilości – dodają.

- Jeśli mówimy o tzw. „pustych” kaloriach, które zazwyczaj uzyskujemy poprzez tłuszcze trans, wówczas ma sens zmiana smażenia na tłuszczu, na pieczenie w piekarniku. Oczywiście, my nie jesteśmy absolutnymi przeciwnikami smażenia, można z powodzeniem smażyć ryby bądź mięso, jednak na zdrowych tłuszczach i ich niewielkiej ilości, bądź całkowicie bez tłuszczu, tym samym zachowując walory smakowe i satysfakcję jedzenia. W tym miejscu łatwo można będzie dostrzec, iż są dwie grupy ludzi. Jeżeli ktoś jest na diecie przez większą część roku, spożywa wszystko w dietetycznej formie, to znaczy, że te posiłki są smaczne i nie sprawiają takiej osobie problemów z ich spożyciem, wówczas przyrządzenie wigilijnych potraw w „zdrowej” formie będzie czymś naturalnym, a jednocześnie tradycyjnym. Druga grupa osób, która nie będzie odczuwać satysfakcji z potraw „zdrowych” po prostu, na co dzień spożywa posiłki silnie słodzone, solone oraz smażone na głębokim tłuszczu, więc każda zmiana w postaci ograniczania powyższych będzie skutkować brakiem satysfakcji jedzenia – mówią.

Co kupić?

Jeżeli więc zdecydujemy się na przygotowanie nieco bardziej zdrowych świąt niż zazwyczaj, wybierając się na ostatnie zakupy, warto zaopatrzyć się w nieco inne produkty niż zazwyczaj. Zamiennikami składników wigilijnych potraw może być m.in. panierka z bułki na płatki owsiane i ziarna lub płatki kukurydziane.
Warto też zmienić produkty instant na naturalne i świeże surowce, a mąkę pszenną na mąkę pełnoziarnistą, kasztanową czy ryżową. Później pozostaje nam już tylko gotować i delektować się smakiem.

Fitnezyjny piernik

Gliwicka Fitnezja podzieliła się z nami przepisem na fitnezyjny piernik. Warto spróbować:

- pół szklanki mąki z ciecierzycy bądź kasztanowej
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 4 jajka
- 2 łyżki miodu naturalnego
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżki przyprawy do piernika

1. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
2. Fasolę zblendować wraz z żółtkami i miodem, mąką i przyprawą do piernika.
3. Ubić sztywno białka jajek i dodać do przygotowanej masy z fasoli.
4. Ubitą pianę dodać do reszty i mieszać ręcznie, aż powstanie gęsta masa.
5. Przelać masę do formy i piec 40-45 minut.

Ciasto można oblać własnoręcznie przyrządzoną polewą z masła i kakao.

Czytaj więcej