Relacja, Komentarz

Hutnicy: „Prędzej prezes odejdzie, niż my!”

W rudzkiej Hucie Pokój w czwartek panowały raczej bojowe nastroje. W ruch poszły megafony i race. - Protestujemy, bo tak dalej się nie da – mówili hutnicy.

- 12,50 zł za godzinę. To stawka faceta z 35-letnim stażem w hucie. Domagamy się podwyżek o 300 zł netto – mówił Mariusz Latka, przedstawiciel WZZ„Sierpień 80” w Hucie Pokój. Czwartkowy protest rozpoczął się tu w czwartek po południu. Krótko po wszczęciu w zakładzie sporu zbiorowego. To efekt zmian, jakie niedawno ogłosiła dyrekcja.

„Pracuję tu od 38 lat. Co teraz?”

Protestujący walczą nie tylko o wyższe pensje. W czwartek stanęli też w obronie 25 kolegów – pracowników o długim stażu pracy, którzy są do zwolnienia. - Pracuję tu od 38 lat, jestem jeszcze przed 60-tką. Kto mnie teraz przyjmie? Z czego będę żył? - zastanawiał się jeden z hutników.

Wśród postulatów protestujących znalazło się także realizowanie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych na dotychczasowych zasadach.

Nie dadzą prezesowi pretekstu

- Prędzej odejdzie stąd prezes Witold Wójcicki, niż my – przekonywał twardo Latka. Negował też argumenty prezydium dotyczące zmian w zakładzie. - Tłumaczą się zadłużeniem. Zadłużenie było tu zawsze, to mydlenie oczu – mówił związkowiec. I choć zapowiadał, że to nie ostatni protest, zarzekał się, że zakład nie będzie strajkował. - Nie damy ani właścicielowi, ani prezesowi powodów, by powiedział potem, że to związkowy położyli hutę – zaznaczał.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Karolinki 2017