News, Komentarz

Horror mieszkańców ul. Kościuszki trwa

Sanepid jeszcze kilka tygodni będzie badać pobrane próbki dopalaczy

Wszystko wskazuje na to, że sklep z dopalaczami przy ul. Kościuszki 44 szybko nie zostanie zamknięty. Taką decyzję może wydać bowiem tylko sanepid, a ten jeszcze przez około cztery tygodnie zamierza badać pobrane ze sklepu próbki dopalaczy.

W KATOWICACH ZAMKNIĘTO KOLEJNY SKLEP Z DOPALACZAMI

„Punkt odbioru przesyłek internetowych tylko dla młodych” przy ul. Kościuszki 44 w Katowicach jest niczym innym jak sklepem z dopalaczami. Działa od końca września, już po tygodniu od jego otwarcia, w sklepie w asyście policji pojawił się sanepid. Przejętych zostało wówczas 49 opakowań substancji psychoaktywnych.

Nie chcą uprzedzać faktów

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach sprawdza teraz, czy w dopalaczach występują substancje zakazane w sprzedaży. Kierownik Sekcji Higieny Pracy mówi, że na wyniki badań trzeba jeszcze poczekać. Jak się okazuje nawet około miesiąca. Kierownik zapewnia, że sanepid w sprawie cały czas działa, ale nie chce uprzedzać faktów.

Mieszkańcy są wściekli 

Sprawę monitoruje też policja, ale tutejsi mieszkańcy nie kryją oburzenia. Kolejne tygodnie oczekiwania na wyniki oznaczają dla nich dalsze kłopoty związane z klientami sklepu. Ci co prawda cały wczorajszy dzień odbijali się od drzwi punktu, ale dopóki ten nie zostanie definitywnie zamknięty, niebezpieczni klienci z ul. Kościuszki nie znikną.

ROZBITE BUTELKI, WYRWANE KLAMKI, SYF NA ULICY

Przypomnijmy, że po wczorajszej nocy z drzwi tutejszej lecznicy została wyrwana klamka, uszkodzone zostały też drzwi do budynku przy Kościuszki 42. Na niebezpieczeństwo narażeni są też ludzie. W poniedziałek jedna z kobiet cudem nie została zraniona szkłem z butelki po piwie, którą o chodnik tuż przed nią rozbił jeden z klientów sklepu.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Polityka