Komentarz

Może kiedyś wniosek będzie inny

01:34

Henryk Blida o śmierci swojej żony Barbary Blidy.

- Prokurator, który złożył wniosek o rewizję wyroku, później sam się z tej rewizji wycofał. Na tym się skończyło. Sprawa zamknięta. Przypuszczam, że to sprawa polityczna. Ktoś zadzwonił i kazał mu się z tego wycofać - mówi Henryk Blida.

Nie tak miało być

Na grób żony, Henryk Blida przychodzi co tydzień. W piątek albo w sobotę. Podchodzą do niego ludzie i rozmawiają. Kto znał Barbarę Blidę nie może uwierzyć w to, co się stało dziesięć lat temu.

- Zawsze ją wspominam bardzo słodko, spokojnie i czule. Nie tak miało to wygladać - mówi Henryk Blida.

To już 10 lat

Choć minęło dużo czasu, to jednak nie wszystkie rany zaleczył. Dla Henryka Blidy niezrozumiałe jest dlaczego nikt nie zechciał do końca wyjaśnić okoliczności śmierci jego żony. Wie, że to decyzja polityczna, ale się z nią nie zgadza.

Wierzy, że kiedyś ktoś raz jeszcze otworzy akta, przeczyta zeznania, przeanalizuje fakty. Nie wierzy, żeby to miało się stać jeszcze za jego życia.

- Może ktoś z archiwum wyciągnie dokumenty, przeczyta je od początku do końca i wniosek będzie inny - wyznaje Henryk Blida.

O Zbigniewie Ziobro mówi krótko: „To nie jest mój minister”. Widziałby kogoś innego na tej funkcji. O szczegółach swoich zeznań nie chce mówić. Obawia się, że ktoś będzie kazał mu składać je raz jeszcze. A na wyprawę do Gdańska nie ma ochoty.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła