Czytasz: Szarlota do rozbiórki. Pył posypie się na miasta?

Szarlota do rozbiórki. Pył posypie się na miasta?

Mniej straszna hałda od pomysłu jej rozbiórki? - Ruszenie Szarloty skończy się źle – prorokują rydułtowskie władze. Ostrzegają przed zapyleniem gorszym niż smog.

Jest najwyższa w Europie (sięga 134 metrów od podstawy), doczekała się nie tylko wdzięcznego imienia, ale nawet „hollywoodzkiego” napisu na samym szczycie. Choć trudno w to uwierzyć – bo na stałe wrosła w krajobraz Rydułtów – hałda Szarlota już wkrótce zacznie znikać. - To dobrze, bo stanowi zagrożenie pożarowe – uważa inwestor. - Lepiej hałdy nie ruszać, bo dopiero napytamy sobie biedy – przekonują w rydułtowskim magistracie.

I tak nad Szarlotą rozpętała się burza.

CZYTAJ TAKŻE: Moja Szarlota

Rozbiórka w zamian za materiał

Decyzja o rozbiórce hałdy Szarlota nie jest nowa. Problem w tym, że koszty operacji oszacowano na ok. 37 mln zł, w dodatku inwestycja jest niebezpieczna i trudna z logistycznego punktu widzenia. - Nie poradzilibyśmy sobie sami – przyznaje Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej. Z tego względu spółka w przetargu wyłoniła firmę, która w zamian za rozbiórkę części Szarloty, będzie mogła sprzedać ponad 3,5 miliona ton wyciągniętego z niej materiału. Z przerażeniem na taką operację patrzą i władze Rydułtów, i sami mieszkańcy.

Będzie powtórka z rozrywki?

Jak w praktyce wyglądać będzie rozbiórka najsłynniejszej hałdy na Górnym Śląsku? Urzędnicy z Rydułtów wyliczyli, że załadowane samochody ciężarowe przez ulice miasta przejeżdżać będą co 6,7 minut. - Spowoduje to nie tylko zatory drogowe, ale zniszczy też drogi lokalne i tranzytowe – przestrzega Marcinem Połomski, zastępca burmistrza Rydułtów.

Zniszczony asfalt to jednak dopiero początek. We znaki mieszkańcom dać się ma dopiero pył powstający przy likwidacji części hałdy. Połomski przypomina, że skutki ingerowania w Szarlotę, mieszkańcy odczuli już na własnej skórze kilkanaście lat temu. - Wówczas także rozbierano część hałdy. Sąsiadująca z nią ulica Narutowicza była pokryta pyłem o warstwie dochodzącej nawet do 15 centymetrów – wspomina wiceburmistrz. Dodaje: - Smog to nic w porównaniu z takim pyłem.

Wykonawca to nie kogucik

Rzecznik PGG zapewnia, że spółka nie odcina się od kwestii rozbiórki części Szarloty (zniknąć ma stożek nr 2 i zwał płaski nr 3, czyli czerwona część hałdy), ale za operację odpowiada zwycięzca przetargu. - To znana lokalna firma, nie żadna firma kogucik. Została zobowiązania m.in. do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom – zapewnia Tomasz Głogowski.

Władze Rydułtów wątpią jednak w takie zapewnienia. - Domagamy się nie tylko szczegółów takiej operacji ale też wersji alternatywnych. Być może hałdę ta się rozebrać bez przewidywanych uciążliwości – uważa Krzysztof Jędrośka, sekretarz miasta.

Sto podpisów na „nie”

Kiedy rozpocznie się eliminacja części Szarloty? Może ruszyć już wiosną, choć bardziej prawdopodobnym terminem jest tegoroczna jesień. Władze z Rydułtów o niebezpieczeństwie zapylenia pisemnie ostrzegły już swoich odpowiedników z Radlina i Rybnika. Rydułtowianie z ulicu sąsiadujących z Szarlotą już kilka dni temu przyniosły swojemu burmistrzowi petycję z setką podpisów. - Mieszkańcy są na nie i wcale nas to nie dziwi – przyznaje wiceburmistrz Połomski. Zaznacza, że najbliższy Szarlocie dom oddalony jest od hałdy o zaledwie 120 metrów.

Czytaj więcej