Czytasz: Grupa Janowska. Ikona śląskiej sztuki

Grupa Janowska. Ikona śląskiej sztuki

04:05
Malarstwo to ich życie i największa pasja. Zapisują kolorową, śląską kartę historii. Kontynuują to, co tworzyli Teofil Ociepka, Paweł Wróbel czy Erwin Sówka. Poznajcie współczesnych malarzy Grupy Janowskiej.

Spotykamy się w Miejskim Domu Kultury Szopienice. To tutaj Grupa Janowska co wtorek tworzy i dyskutuje. Pracownia pełna jest ich dzieł. Pachnie farbami. Na sztalugach suszą się obrazy. Niektórzy lubią malować w pracowni, bo w domu nie mają na to miejsca. Część malarzy wpada tylko na kawę, porozmawiać, wymienić się poglądami na sztukę. Ci wolą malować w domu. Jak Antoni Długi, który czasem, gdy nie może w nocy spać, wstaje i zaczyna malować. Wtedy się uspokaja. Przy sztaludze wycisza się też Jan Jagoda. W pracowni znalazł starą gazetę i zaczął malować. Powstała Lady Gaga z mandoliną. Andrzej Lubowiecki jeszcze ciągle pracuje, więc na malowanie ma mniej czasu. Ale pędzel w dłoni go odstresowuje. Stefania Krawiec właśnie skończyła swój zimowy pejzaż. Musi się zbierać, bo przyjechał po nią wnuczek. W pracowni spędziła cały dzień. Po chwili wpada Zdzisław Majerczyk, prosto z warsztatów gry na harmonijce ustnej. Sabina Pasoń zaś, która wtorkowe spotkania organizuje, proponuje kawę i opowiada o tym, jak będąc małą dziewczynką, zaglądała do pracowni Grupy Janowskiej na Nikiszowcu. Widziała sztalugi, a na nich kolorowe obrazy, pachniało terpentyną. Wtedy marzyła, by dołączyć do zespołu. Ten świat ją zafascynował. Dziś jej dom pełen jest obrazów, a malarstwo daje jej szczęście i wolność.

- To jest nasza pasja, która w ciągu 70 lat, stała się kolorową śląską historią obrazami namalowaną – mówi Pasoń.

Górnicza bohema artystyczna

Grupa Janowska kiedyś

A historia Grupy Janowskiej sięga 1946 roku. Powstała ona jako zespół plastyków-amatorów przy kopalni „Wieczorek” na Nikiszowcu. Wtedy wiele podobnych grup tworzyło się przy zakładach pracy. Tę założył Otton Klimczok, działacz społeczny i kulturalny. Znalazł świetlicę przy kopalni, a potem malarzy-amatorów, którzy stworzyli zespół. Następnie założył klub, a wreszcie zbudował dom kultury. Grupę Klimczoka nazwano „górniczą bohemą artystyczną”. A należeli do niej znani w kraju i zagranicą: Teofil Ociepka, Paweł Wróbel, Eugeniusz Bąk, Ewald Gawlik, Antoni Jaromin czy Erwin Sówka. Tworzyli oni swoje wizje malarskie, bliskie folkloru wierzeniowemu i okultyzmu. Dominowała tematyka fantastyczna i wizje ze świata wierzeń ezoterycznych. Ale były też inspiracje z własnego podwórka i śląskiej mitologii związanej z kultem św. Barbary. A wśród nich wielu miłośników swojej małej ojczyzny, w której wychowali się i mieszkali. Okres świetności Grupy Janowskiej kończy się tragicznie. Otton Klimczok, który doprowadził do zbudowania domu kultury przy kopalni „Wieczorek”, został odsunięty od kierowania nim. Ta decyzja polityczna odbiła się na jego zdrowiu psychicznym. Klimczok całkiem się załamał i w sylwestra 1971 roku popełnił samobójstwo w nowo otwartym domu kultury. Po tym wydarzeniu, zespół zaczął podupadać.

Plenery, konkursy, wystawy

Grupa Janowska dziś

Przyszli nowi malarze, zwabieni sławą Grupy Janowskiej. W końcu poumierali i poodchodzili „Starzy”, który zrobili miejsce dla młodszych członków. I tak przechodzimy do historii najnowszej, tej, która znów świeci jasnym blaskiem. Liderem zespołu został Helmut Matura. Pilnował on, by jego grupa brała udział w plenerach malarskich, konkursach plastycznych i wystawach zbiorowych poza miejscem działania. Krótko mówiąc, starał się promować malarzy w szerszych artystycznych kręgach. W tym czasie zmienia się też siedziba. Grupa Janowska zostaje zmuszona do opuszczenia domu kultury przy kopalni „Wieczorek”. Od 2000 roku jej siedzibą jest właśnie Miejski Dom Kultury w Szopienicach. Grupie przewodniczy Sabina Pasoń. I tak, zespół działa nieprzerwanie, już od 70 lat.

Gdzie spotkamy Grupę Janowską?

Dziś sztukę nieprofesjonalną, zwaną też naiwną, można spotkać na wystawach stałych w Muzeum Śląskim czy w Muzeum Historii Katowic na Nikiszowcu. Co roku, organizowany jest festiwal Art Naif w Szybie Wilson. Pasjonaci tej sztuki zapewne znają na pamięć film „Angelus” Lecha Majewskiego. Muzeum Śląskie planuje też retrospektywę twórczości Pawła Wróbla na wystawie „Kroniki Przedmieść”, którą będzie można zobaczyć od 3 lutego.

Czytaj więcej