Czytasz: Godzina dla Ziemi? Straszna głupota

Godzina dla Ziemi? Straszna głupota

Myślisz, że pomożesz ziemi wyłączając światło na godzinę? Brutalna prawda jest taka, że nic dobrego z tego nie wynika. Ani ekologicznie. Ani ekonomicznie.

- Magazynowanie energii w Polsce, ale i na świecie nie jest na tyle rozwinięte, żeby można było nadwyżkę energii która zostaje wyprodukowana w ciągu "godziny dla ziemi" zmagazynować i później ją wykorzystać wpuszczając z powrotem do systemu - mówi Mirosław Syta, ekspert ds. energetyki

Nie można zmagazynować? Czyli marnujemy

Marnujemy nie tylko tę jedną „poloelektrogodzinę”. Straty są jeszcze większe, bo system trzeba ustabilizować. Na początku nie można dopuścić do przeciążenia systemu elektroenergetycznego powstałą nadwyżką energii. W elektrowniach opalanych węglem, turbiny napędzane są parą wodną. W momencie nagłego spadku zapotrzebowania na energię ilość spalanego węgla nie zmniejsza się proporcjonalnie do mniejszej produkcji energii - wynika to ze spadku sprawności układów energetycznych pracujących poniżej mocy nominalnej, co oznacza większe zużycie paliwa na jednostkę wyprodukowanej energii - czyli wyższe koszty. Często nadmiar skumulowanej w kotle pary wypuszcza się do atmosfery - czyste marnotrawstwo. Po wszystkim trzeba zwiększyć moce, żeby nadgonić przerwę w produkcji i wrócić do normalnego poziomu mocy w systemie. Kto za to płaci? My wszyscy.

TONY WĘGLA NA SEKUNDĘ!

-  Zakładając, że w Polsce na cele energetyczne spalanych jest około 60 milionów ton węgla rocznie. To około 7000 ton na godzinę, 100 ton na minutę, zaokrąglając 2 tony na sekundę - mówi Mirosław Syta.

Godzina dla Ziemi? W tym czasie kilkanaście tysięcy ton CO2 jest emitowane do atmosfery z czego w wyniku zakłóceń w systemie część tej emisji jest generowana zupełnie niepotrzebnie. W normalnym cyklu byłaby efektem ubocznym procesu wytwarzania energii, która byłaby do czegoś wykorzystana. W czasie tej szczególnej godziny towarzyszy PRowemu wydarzeniu. Do tego dochodzą zakłócenia w systemie, wahania częstotliwości i napięcia. W skrócie - ogromne koszty w skali całego kraju.

Jeździsz samochodem?

Ekologiczna jazda staje się coraz modniejsza. I dobrze. Najlepsze wyniki osiągniesz jadąc ze stałą prędkością przykładowo po autostradzie. Bez świateł, bez zmiany prędkości.  Spróbuj tego samego w mieście w godzinach szczytu. Ciągłe ruszanie, hamowanie. Dramat. Ekologiczny i ekonomiczny. To sobie fundujemy w makroskali wyłączając światło na godzinę.

Godzina dla Ziemi: IDEA SŁUSZNA. AKCJA KURIOZALNA

 - Trzeba szukać innych sposobów zachęcających do oszczędzania energii - podkreśla Mirosław Syta. - Najlepiej poprzez edukację społeczeństwa i wskazywanie faktów. Jednak nie można tego promować w postaci takiej akcji.

Czytaj więcej