Czytasz: Różne oblicza rocka zawinęły do gliwickiego portu

Różne oblicza rocka zawinęły do gliwickiego portu

Od heavy metalu, pop-rock, grunge po bluesa - na III edycji konkursu Gliwicki Port Rocka publiczność została zaatakowana... różnorodnością gatunków muzycznych.

10 zespołów wybranych przez jury spośród 30 zgłoszonych kapel, dało mini-koncerty w gliwickiej Marinie. Brzmienia zmieniały się tak szybko, jak pogoda, która raczyła uczestników konkursu naprzemiennie słońcem i deszczem. W w gliwickim Porcie znajdującym się na terenie Śląskiego Centrum Logistyki zespoły dały popis swoich umiejętności. Zadanie nie było łatwe - w trzech piosenkach trzeba było zaprezentować swoje mocne strony i przekonać do siebie jury.

Komisja po burzliwych obradach pierwsze miejsce przyznała zespołowi Hurrockaine. Tuż za nim uplasowała się ekipa Yota v Yotę, którą tworzą muzycy ze Śląska, głównie z Mikołowa. Ich stylu nie można określić jednym gatunkiem, trzeba ich po prostu posłuchać! Taką mieszankę bluesa, muzyki elektronicznej z elementami funky trudno przeoczyć. Na podium znaleźli się jeszcze panowie z Terapolki, którzy po ponad dwudziestoletniej przerwie w graniu postanowili pokazać i udowodnić młodszym zespołom, że można także śpiewać po polsku. Ich teksty, mocne, zabawne, nad wyraz aktualne, dotyczące aktywności w mediach społecznościowych, sprawiły, że na twarzach pojawiły się szerokie uśmiechy. Jury przyznało jeszcze trzy wyróżnienia. Jedno z nich powędrowało do dziewczyn z chorzowskiego trio "Szklane oczy". Młode adeptki nostalgicznego rocka przeplatanego elementami grunge'a przeniosły wszystkich w inny wymiar. Po finałowym koncercie zwycięzcy, zespołu Hurrockaine, na scenę wkroczyła formacji The Skys z Litwy. Patronat medialny nad wydarzeniem sprawował portal Silesion.pl.

III Gliwicki Port Rocka w Marinie Gliwice. Zobacz zdjęcia:

Czytaj więcej