Czytasz: Światowej klasy piłkarz prezydentem kraju!

Światowej klasy piłkarz prezydentem kraju!

Liberyjczycy mają nowego prezydenta. To były piłkarz.

Światowej sławy piłkarz George Weah wygrał wybory prezydenckie w Liberii, zdobywając w drugiej turze 61,5 procent głosów i zdecydowanie pokonując wiceprezydenta kraju Josepha Boakai. Urząd obejmie najprawdopodobniej w styczniu.

Wyniki po przeliczeniu ponad 98 procent oddanych głosów wskazują, że Boakai, wiceprezydent od 12 lat, otrzymał poparcie 38,5 procent Liberyjczyków. Boakai uznał wygraną Weah w piątkowym wystąpieniu, zapewniając, że nie będzie kwestionował wyniku wyborów, i deklarując swoją dobrą wolę.

Frekwencja w drugiej turze wyborów, którą przeprowadzono we wtorek, wyniosła 56 procent. George Weah był również faworytem w pierwszej turze w październiku, ale nie zdobył wystarczającej liczby głosów, żeby wtedy wygrać.

51-letni George Weah, który obecnie sprawuje urząd senatora, przejmie stery w kraju po dwóch kadencjach rządów Ellen Johnson Sirleaf, pierwszej w Afryce kobiety wybranej na stanowisko prezydenta w demokratycznych wyborach.

Były gwiazdor futbolu kandydował już na prezydenta Liberii w 2005 roku, ale wtedy przegrał rywalizację z Johnson Sirleaf w drugiej turze. Przegrana zmotywowała go do uzupełnienia wykształcenia; za granicą ukończył szkołę średnią i zdobył dyplom uczelni DeVry University w Illinois. W 2014 roku dostał się do Senatu, pokonując syna Ellen Johnson Sirleaf, Roberta Sirleafa.

W zakończonych właśnie wyborach George Weah sprzymierzył się z senator Jewel Howard-Taylor, która ma objąć fotel wiceprezydenta. Alians był źródłem kontrowersji, gdyż Howard-Taylor jest byłą żoną krwawego dyktatora Liberii Charlesa Taylora, odsiadującego w Wielkiej Brytanii 50-letni wyrok za zbrodnie wojenne.

George Weah został politykiem po zakończeniu bogatej, blisko 20-letniej kariery piłkarskiej w 2003 roku, korzystając z doświadczenia zdobytego wcześniej w rozmaitych akcjach charytatywnych. Jeszcze jako czynny sportowiec współpracował m.in. z organizacją UNICEF zajmującą się pomocą dzieciom, angażował się także w walkę z wirusem HIV.

W 1995 roku został uznany za najlepszego piłkarza świata, a w 1996 roku - za najlepszego afrykańskiego piłkarza stulecia. W styczniu 1997 otrzymał od FIFA nagrodę Fair Play za działania umożliwiające jego pochłoniętej wojną domową ojczyźnie udział w eliminacjach mistrzostw świata. W konflikcie z lat 1989-2003 zginęło około 250 tys. osób.

Johnson Sirleaf, która rządzi Liberią od 2005 roku, wyprowadziła kraj ze zniszczeń spowodowanych wojnami domowymi. W 2011 roku za zaangażowanie na rzecz pokoju i pojednania została uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla. Za jej drugiej kadencji, w 2014 roku, kraj walczył z epidemią eboli. (PAP)

Czytaj więcej