Czytasz: Gdzie pracują więźniowie?

Gdzie pracują więźniowie?

Mija rok ministerialnego programu „Praca dla więźniów”. Jak pracują więźniowie w okręgu katowickim?

- Praca spełnia bardzo podobne funkcje w przypadku skazanych, jak w  przypadku przebywających na wolności. W przypadku naszych podopiecznych praca pozwala do opuszczenia murów zakładu karnego, uczy pewnej systematyczności, przybliża ich życie w więzieniu do sposobu życia, jakie wiedzie przeciętna osoba na wolności - mówi mjr Joanna Korczyńska.

PRACA UCZY ODPOWIEDZIALNOŚCI

Zgodnie z najnowszymi danymi Służby Więziennej pracuje 42% osadzonych. To o 10% więcej niż w roku ubiegłym. W okręgu katowickim codziennie do pracy kierowanych jest 2,8 tysiąca więźniów. Ponad tysiąc za wykonywaną pracę otrzymuje wynagrodzenie. Pozostali są zaangażowani w prace organizowane przez organy administracji samorządowej i publicznzej oraz na rzecz organizacji pozarządowych.

- Po pewnym czasie każdy z osadzonych, który pracuje nabywa pewnych nawyków, które my widzimy w jego codziennym życiu. Zaczynają dbać o swoje otoczenie, o to jak wygląda jego cela mieszkalna. Dlatego tak dużą wagę przykładamy, żeby każdy skazany w miarę możliwości mógł znaleźć pracę   i jak najdłużej podczas pobytu w więzieniu tą pracę mógł wykonywać - płk. Andrzej Baliński.

ZAKŁAD PRACY W ZAKŁADZIE KARNYM

Nie wszyscy osadzeni mogą pracować poza zakładem karnym. Dlatego na terenie okręgu katowickiego ma powstać 6 hal produkcyjnych zlokalizowanych w Zakładach karnych w Zabrzu, Wojkowicach, Jastrzębiu-Zdroju oraz w Areszcie Śledczym w Sosnowcu. Środki na budowę hal pochodzą z potrąceń z wynagrodzeń więźniów. Tworzą one Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych. Dodatkowe środki zapewnia Fundusz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Możlwiość pracy cenią sobie sami więźniowie

- Najpierw się pracowało na Zakładzie Karnym, potem w szkole dorywczo nieodpłatnie, potem w miarę możliwości oczywiście można było zyskać pracę na wolności. Dzięki temu czuję się dowartościowany, że można komuś pomóc, a nie odbywać tę karę na leżąco - mówi jeden ze skazanych.

WYPRACOWUJĄ PRZEPUSTKĘ I PRZEDTERMINOWE ZWOLNIENIE

- To, że osadzony pracuje również wpływa na jego opinię. Ta opinia jest kierowana do sądów, do różnych instytucji. Nie ukrywamy, że ma to niebagatelny wpływ przy udzielaniu warunkowego przedterminowego zwolnienia, czy też rozpatrywania na komisji penitencjarnej spraw dotyczących przepustek lub widzeń poza terenem zakładu karnego - przyznaje - przyznaje dyrektor ZK Wojkowice, mjr Paweł Golanka.

ZARABIAJĄ NA PRZYSZŁOŚĆ POZA ZAKŁADEM

- Pomaga mi to po wyjściu z więzienia. Pomaga mi to przekazać środki dla dzieci, dla żony. Wszystkie środki finansowe będę miał po wyjściu na żelaznej karcie - mówi drugi z osadzonych.

Z zarobionych pieniędzy potrącane są należności na alimenty, zajęcia komornicze, zasądzone odszkodowania. 45% zarobków osadzonych przekazywanych jest na Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych. Część wynagrodzenia trafia na subkonta osadzonych. Dostęp do niego więźniowie otrzymują po odbyciu kary i opuszczeniu murów zakładu karnego. Pozostałe środki osadzony otrzymuje do dyspozycji, ale nigdy do ręki.

- Może zrobić zakupy w kantynie. Równie dobrze może przesłać te pieniądze swojej rodzinie, która pozostaje poza jednostką - płk. Andrzej Baliński.

ZACHĘTA DLA PRACODAWCÓW

Jak mówi mjr Paweł Golanka, pracodawca ma prawo do zwrotu 20% zarobków osadzonych. Udział procentowy ma zostać zwiększony do 35 w najbliższym czasie. Przedsiębiorca, który uruchomi produkcję na terenie zakładu karnego korzysta także z darmowej ochrony obiektów produkcyjnych 

Czytaj więcej