Relacja

Gdzie jest domek, który stał na Rawie?

Pojawił się w piątek, a od niedzieli go już nie ma. Poszukiwania instalacji na razie się nie powiodły. To jednak nie zniechęca pomysłodawców akcji.

Na Rawie przy ul. Bankowej i ul. Szkolnej, w piątek zbudowana została tratwa, a na niej domek. Pomysł instalacji zrodził się w ramach tegorocznej edycji Street Art Festival. Miał nagłośnić problem zapomnianych rzek i cieków wodnych. Przy okazji stać się miejscem, do którego każdy mógł wejść, zorganizować spotkanie, warsztaty albo po prostu poczytać książkę, czy odpocząć.

Założenie było takie, że miał na Rawie zostać przez rok. Był tam przez dwa dni. Co się stało?

- Prawdopodobnie ze względu na interwencję osób trzecich, domek się nam wymknął i odpłynął – mówi Matylda Sałajewska, kuratorka Street Art Festivalu. - Oczywiście nikogo nie złapaliśmy na gorącym uczynku, ale domek był dobrze przymocowany na łańcuchu i stąd takie podejrzenia – dodaje.

 Pomysłodawcy akcji biorą pod uwagę również warunki pogodowe. - Być może do odpłynięcia domku przyczyniły się ulewne deszcze w weekend i wysoki poziom wody w Rawie? - zastanawiają się.

 - Próbujemy go zlokalizować, ale to nie jest proste. Jest wiele scenariuszy. Może ktoś go wziął i postawił na ogródku albo komuś potrzebne były komponenty?  Tak czy owak, szukamy domku albo tego co z niego zostało – dodaje Matylda Sałajewska.

Domek wróci na swoje miejsce. Jak najszybciej. Będzie dokładnie taki sam, jak ten, który zniknął. Twórcy instalacji woleliby, żeby znalazł się zniszczony i mogliby go odrestaurować, ale jeśli się nie znajdzie, to zbudują nowy. To już postanowione.

 - Przymocujemy go teraz tak, że nawet 10 siłaczy go nie wyrwie – uśmiecha się Sałajewska.

Ale to nie jest radosny uśmiech. - Mnie jest przykro, ale będziemy próbować dalej. Do skutku. W przypadku realizacji miejskich projekty pozostawione są same sobie. Na tym to polega. Gospodarzami są mieszkańcy i to od ich dobrej woli zależy to, czy obiekt będzie istniał w przestrzeni miejskiej, czy nie. Wierzę, że większość katowiczan jest przychylna tego typu pomysłom – mówi.

           Czytaj także: Dom pojawił się na Rawie. Zostanie tu rok

O poszukiwanym domku poinformowana została policja, straż pożarna, straż miejska. Pomagają pracownicy Miasta Ogrodów, przyjaciele i znajomi. A może ktoś z Was wie, co się stało z domkiem?

 

Czytaj więcej

 

Napisz do autora a.wietrzyk@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Turystyka