Czytasz: Kim by była, gdyby była mężczyzną? Sprawdziliśmy!

Kim by była, gdyby była mężczyzną? Sprawdziliśmy!

Zapytaliśmy kobiety ze Śląska, kim chciałyby być, gdyby zmieniły płeć. Odpowiedzi nas zaskoczyły!

Kayah zostałaby supermenem. Ale tylko przez jeden dzień. Nasze dziewczyny zawalczyłyby o swoją płeć, poszły na ryby i zaczęły uprawiać kulturystykę. Poznajcie ich fantazje. Z okazji dzisiejszego Dnia Mężczyzn.

Maria Ożga, księgowa i finalistka II polskiej edycji programu "Masterchef":

Zostać mężczyzną? Tylko nie mężczyzną! No dobrze, pomyślę. No więc chciałabym kupić sobie wędkę, pojechać do bytomskiej Suchej Góry, wypożyczyć łódkę i zostać „cichym głupkiem”. A mówiąc inaczej, chciałabym wreszcie zrozumieć, co mężczyźni widzą w wędkowaniu. Dla mnie to jest totalna nuda. W mojej rodzinie co drugi to wędkarz i co spotkanie, to oni rozmawiają tylko o rybach. O co w tym wszystkim chodzi? Łowiłabym sandacze, ale nie po to, by je potem zjeść. Mam serce! Oddałabym je wodzie. Tak więc, posiedziałabym w czapce, z robakami na wędce i połowiła. Stałabym się wędkarzem. Ale tylko przez jeden dzień.

Marta Gawin, projektantka komunikacji wizualnej. Zaprojektowała m.in. identyfikację dla festiwali Ars Cameralis i Katowice Street Art Festival:

Mogłabym zostać Hardkorowym Koksem. To Robert Burneika, kulturysta, który tworzy filmy zachęcające do uprawiania tego sportu na YouTube. Reklamował też kiedyś wołowinę. Jest zdeterminowany do ćwiczeń i to mi się w nim podoba. Tu nie chodzi o jego sylwetkę, tylko o zdrowie. Ja mam słomiany zapał, jak kupię karnet na siłownię to pójdę raz na dwa miesiące. On pewnie ćwiczy codziennie. Poza tym jest ekstremalny. Ja też, kiedy coś robię, to na 200 procent. Więc jesteśmy trochę do siebie podobni.

Joanna Bronisławska/Asi Mina

Asi Mina (Joanna Bronisławska), muzyk, pedagog, animatorka kultury:

Bardzo lubię chłopaków, sama mam w domu trójkę, dwóch synów i męża. Gdybym na jeden dzień stała się mężczyzną, to chciałabym być kobietą, zobaczyć jak to jest być kobietą. Nie jestem feministką, uważam, że pełnimy określone role. Ale kobiety funkcjonują wielopoziomowo i jesteśmy bardziej ciekawe. Lubię być kobietą, ale mam też w sobie wiele pierwiastków męskich, które pomagają mi przetrwać i ukryć swoje słabości. A może jesteśmy pół na pół – i mężczyznami i kobietami - i w zależności od potrzeby uruchamiamy te cechy, które są nam potrzebne. Poza tym, chciałabym się wysikać na stojąco.

Milena Bekalarska, stylistka i blogerka z Katowic:

Ciężko wybrać. Ale chyba chciałabym zostać fryzjerem. Oni mają taką moc, że panie siedzące na fotelu zaczynają się otwierać i zwierzać. To taki czas, który nie tylko jest usługą, ale też momentem, by się wyżalić i opowiedzieć o swoich problemach. Są takie tematy, których nie poruszymy z chłopakiem czy mężem. A z fryzjerem możemy porozmawiać o tym, co nam się podoba, o modzie, o stylu. Poza tym, ufamy fryzjerom, bo są szczerzy. Jak powie, że dobrze mi w jakiejś fryzurze, to mu wierzę. Czy mężczyźni są lepszymi fryzjerami niż kobiety? Kobieta wybiera fryzurę według swojego gustu. A faceci inaczej patrzą na klientki. W dodatku lepiej nas rozumieją.

 

 

Zofia Oslislo-piekarska, projektantka, autorka książki „Nowi Ślązacy. Miasto, dizajn, tożsamość”:

Żyjemy w takich czasach, że nie trzeba zostawać mężczyzną, by wykonywać męskie zawody czy iść na uniwersytet. Jestem oczywiście ciekawa, jak to jest mieć brodę. Ale gdyby można było zamienić się na płeć, to chciałabym być mężczyzną z kręgów szowinistycznych, jak polityka czy korporacja. Chodzi o takie miejsce, w którym kobieta nie ma pola do działania. Gdzie kobiety nie mają szans na awans czy wyższe zarobki. Moim zadaniem byłoby dobrze wykorzystać tę sytuację i zmienić prawo. Zawalczyłabym o kobiety. Już teraz wielu moich kolegów, będących na wysokich stanowiskach, tak właśnie robi. Teraz jestem też mamą i mam doświadczenie, jakim jest karmienie piersią czy ogromna bliskość z dzieckiem. Mężczyznom bym życzyła, żeby mogli tego doświadczyć.

Czytaj więcej