Czytasz: Gdyby nie pasja, nikt by tego nie robił

Gdyby nie pasja, nikt by tego nie robił

Ta praca łączy się z odpowiedzialnością za siebie i drugiego człowieka w ekstremalnych warunkach. Czyja? Ratowników górskich. Dzisiaj jest ich dzień.

Mają 112 zawodowych ratowników, 858 ratowników-ochotników, przeprowadzili 1712 akcji, w tym 123 z udziałem śmigłowca i 47 z pomocą psów. Kto? Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. 

- Rocznie interweniujemy w dwóch tysiącach wypadków. Zimą mieliśmy 1800 akcji, tego lata 71. Zdarzają się zachorowania, zabłądzenia, wypadki na rowerach, spadolotniach, nartach, w jaskiniach. Także pomagamy przy powodziach i przeprawach przez rzeki – mówi Jerzy Siodłak, naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR.

Mamy beskidzkich i jurajskich ratowników

W tym roku GOPR, czyli Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, świętuje 65-lecie istnienia. A dziś jest Dzień Przewodników i Ratowników Górskich. W naszym kraju działa osiem grup GOPRu. W regionie dwie – Beskidzka i Jurajska. Co robią ratownicy? W Beskidach ratują na szlakach. Kontrolują aż 1450 km szlaków turystycznych. Działają w Beskidzie Śląskim, Żywieckim, Małym i Makowskim.

A Jurajscy pracują w jaskiniach, na skałkach, w ruinach zamkowych, na stokach narciarskich, na szlakach turystycznych i na obiektach wysokościowych. Korzystają z technik alpinistycznych, pojazdów terenowych, quadów, skuterów śnieżnych i śmigłowca. Poszukują zagonionych, a pomagają im w tym psy ratownicze. Opowiadają o niebezpieczeństwach w górach i na Jurze.

To oni mówią, czy w danym dniu jest bezpiecznie i to oni szukają przyczyn wypadków. Wreszcie, dbają o środowisko naturalne.

Pensje są niskie, ale łączy ich pasja

- Ta praca łączy się z odpowiedzialnością za siebie i drugiego człowieka w ekstremalnych warunkach. Łączy nas idea niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Gdyby nie pasja, nikt by tego nie robił. Pensje są niskie, na poziomie 2000 - 3000 złotych - tłumaczy Siodłak.

- Ja zawsze mówię, że powodów do chodzenia po górach jest tyle, ile chodzących po górach. Dziś mamy narzędzia i technologie. Ale ciągle najważniejszy jest człowiek, jego siła, wiedza i umiejętności – dodaje.

Świętują też jesienią

Obecnie Grupa Beskidzka GOPR zrzesza 451 osób, w tym 282 ratowników ochotników, 21 ratowników zawodowych, 50 kandydatów oraz 98 ratowników pozasłużbowych. W sezonie zimowym Grupa Beskidzka GOPR świadczy usługi ratownicze na 30 ośrodkach narciarskich.

- 90 procent z nas to wolontariusze, czyli ochotnicy. Kadra zawodowa jest w mniejszości. Na co dzień wykonujemy pracę ratownika, a koleżanki i koledzy wolontariusze nas wspomagają i realizują swoje pasje – mówi Siodłak.

I dodaje: - My w zasadzie świętujemy dzień ratownika jesienią, 29 października. Tego dnia, 1909 roku we Lwowie, zarejestrowano Tatrzańskie Pogotowie Ratunkowe. Albo 30 listopada. Wtedy, w 1952 roku w Beskidach zaistniało ratownictwo górskie. Zaś w tym roku obchodzimy 28 października jubileusz 65-lecia GOPRu. Wtedy poświętujemy!

Czytaj więcej