Czytasz: Gabriela z Cieszyna samotnie przeciwko PiS

Gabriela z Cieszyna samotnie przeciwko PiS

Co zrobiła Gabriela i dlaczego wkroczyła do wielkiej polityki?

Gabriela Lazarek o 17 wychodzi z pracy. Kieruje się na cieszyński Rynek, gdzie w kamienicy pod numerem 6 znajduje się biuro posłów Prawa i Sprawiedliwości. Postanowiła, że będzie tam stać codziennie, dopóki nie zgromadzi się koło niej setka ludzi. Dlaczego?

- Wyjście pod siedzibę PiSu to jest reakcja po samopodpaleniu Piotra S. Ludzie nie mają zielonego pojęcia, co się stało, nie znają motywów i nie wiedzą, jaka jest sytuacja. Chcę na cieszyńskim Rynku czytać Manifest Piotra S. i rozdawać go przechodniom - mówi Gabriela Lazarek.

Ja, zwykły, szary obywatel

Przypomnijmy. Piotr S. z Niepołomic podpalił się pod warszawskim Pałacem Kultury i Nauki w czwartek, 19 października. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Wcześniej opublikował manifest, w którym tłumaczy powody swojej decyzji. Akt samospalenia ma podłoże polityczne. Mężczyzna protestował przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich. Apelował o zmianę obecnej władzy, nazywając siebie „zwykłym, szarym człowiekiem”.

Z hasłem „Ja, zwykły szary obywatel wzywam Was. Nie czekajcie dłużej” Gabriela wyszła na cieszyński rynek. Przeczytała manifest, a z telefonu leciał utwór „Wolność kocham i rozumiem”. Dopiero tam zobaczyła, jak wielka jest skala obojętności. Post wyświetliło 400 osób, Cieszyn ma 40 tys. mieszkańców, ale nie zjawił się nikt.

- Zastanawiam się, skąd taka obojętność. Dwa dni stałam zupełnie sama. Trzeciego dnia miałam towarzyszki. I podszedł wtedy pan, powiedział, że to jest straszne, co się dzieje. Zaproponowałam, żeby z nami stanął. On się wtedy wystraszył – mówi Lazarek.

- To już nie jest obojętność. Ludzie zaczęli się bać. Poddali się i akceptują ten stan. Póki mogą, chodzą do kina i kawiarni. Ale zaczyna zalewać nas uczucie beznadziei, bo prędzej czy później jak tego nie zatrzymamy, wszystkich nas dopadnie – dodaje.

Gabriela należy do grupy Obywatele RP, jeździ do Warszawy na kontrmiesięcznice smoleńskie. Była w tłumie, który zrobił kontrmanifestację w czasie marszu niepodległości i został zasłonięty czarnym materiałem. Ma roczny zakaz wstępu do Sejmu za hasła „Równość, Wolność, Demokracja”. Teraz swój sprzeciw pokazuje w Cieszynie.

Stań przy mnie 5 minut

Kolejnego dnia, Gabriela staje z nowym hasłem „Stop agresji i nienawiści. Obojętność to przyzwolenie. Jeżeli nie jesteś obojętny, stań przy mnie 5 minut”. - Odwołujemy się do nastrojów i chcemy sprawdzić, na ile ludzie są obojętni – tłumaczy Lazarek.

Na Rynku będzie z nią koleżanka, która zrobi zdjęcia ludziom, którzy odważą się podejść. Gabriela mówi, że ludzie są zabiegani i nie mają czasu. Dlatego prosi tylko o pięć minut. – Dziś wyjście na ulicę z kartką papieru jest aktem odwagi. To pokazuje absurd sytuacji, w której żyjemy. Ja bym chciała, żeby to było normalne, dlatego na kartce mam hasła pokojowe.

Samotne protesty jednoosobowe organizują się w kolejnych miastach. Coraz więcej osób wychodzi na ulicę. Mówi Lazarek: - Hasło „Ja, zwykły szary człowiek” zaczęło działać. Nie trzeba tłumu, żeby wyrazić swój sprzeciw.

Czytaj więcej