Czytasz: Fryzjer nietypowy. Stąd wyjdziesz zadowolona

Fryzjer nietypowy. Stąd wyjdziesz zadowolona

Jak wygląda tradycyjna wizyta u fryzjera? Wchodzi klientka, stylista pyta: co mam pani zrobić? - Ale nie u mnie – zaznacza Michał Wadas, właściciel katowickiej pracowni Wadas.

Żyrandole z kryształu, doniczki z białymi orchideami na parapecie, nowoczesne meble i wygodne siedziska. Słowem: nowoczesny wystrój z elementami klasyki. To katowicka pracownia fryzjerska Wadas. - Jest taka jak ja. Doskonale oddaje moją osobowość - mówi Michał Wadas, właściciel marki, którą przy ul. Bohaterów Monte Cassino 1, założył osiem miesięcy temu. Zaznacza jednak: - Najważniejsza jest u mnie klientka -.

Fryzura to nie loteria, musi być odpowiednio dobrana

Jak wygląda tradycyjna wizyta u fryzjera? Wchodzi klientka, stylista pyta: co mam pani zrobić? - Ale nie u mnie – zaznacza Michał Wadas. Tłumaczy: - Dowiaduję się oczywiście, jakie życzenia ma moja klientka, ale każdą traktuję indywidualnie i robię wszystko, by stylizacje dopasować nie tylko do życzeń, ale przede wszystkim do urody i potrzeb kobiety – mówi mistrz fryzjerski. - To prawda i muszę przyznać, że propozycje pana Michała sprawdzają się w stu procentach – włącza się nagle do rozmowy pani Ewa, stała klientka Wadasa, którą spotkaliśmy akurat w środku. Dodaje, że fryzura to nie loteria, musi być odpowiednio dobrana. - A pan Michał ma do tego wyjątkowe oko – zapewnia. I trudno jej nie uwierzyć. Choć zmienia kolor włosów, co dla wielu kobiet może być powodem do stresu (czy wyjdzie jak chcemy?), pani Ewa wydaje się w fotelu po prostu relaksować.

Nie każdej pani we włosach Naomi Campbell byłoby dobrze

- Bardzo o to dbam - podkreśla Michał Wadas. Tak urządziłem pracownię, by klientki czuły się dobrze już po przekroczeniu mojego progu. Nie ukrywa jednak, że najważniejsze jest to, co dzieje się z fryzurą. - Włosy to podstawa kobiecej urody. Atut, który można wydobyć albo atut, który można stracić - zaznacza mistrz fryzjerski. Zdradza, że najbardziej lubi proste, wyjątkowo kobiece uczesania. Bez przesady, za to z doskonałym zgraniem z urodą i kobiecą osobowością. - To, że bardzo lubię fryzury Naomi Campbell nie oznacza, że uczesałbym w taki sposób wszystkie kobiety. Nie każdej będzie w stylu tej modelki dobrze – zaznacza pan Michał. Nic dziwnego, założenie w Wadas jest takie - by każda kobieta wyszła stąd zadbana i ładniejsza.

Nietypowa szczotka. Z włosiem dzika

Michał Wadas ma na to swoje własne, sprawdzone patenty. - Moda była mi bliska od zawsze. Od najmłodszych lat inspirowały mnie pokazy mody. Zwłaszcza takich ikon jak Karl Lagerfeld – zdradza mistrz. Dodaje, że często wzoruje się też na stylistyce włoskiej i francuskiej. - Uwielbiam lekkość i naturalność w damskich włosach. Stylizacje bez sztuczności, takie, które po prostu dobrze się układają. Takie, jakie lubią współczesne, świadome siebie kobiety – mówi pan Michał. Co ciekawe, by ułatwić swoim klientkom życie, opracował model wyjątkowej szczotki do włosów. Logowane drewno i włosie...z dzika. Takie połączenie zapewnia idealne rozczesanie nawet trudnych włosów, bez ich łamania. - Włosie dodatkowo poprawia ukrwienie skóry, służy zatem do masażu – dodaje Wadas.

Stylizował już modelki na pokazach Ewy Minge, Bizuu czy Paprockiego i Brzozowskiego. O czy, marzy? - O własnym pokazie na roczek pracowni – mówi z uśmiechem.

Czytaj więcej