Czytasz: Zamach w odwecie?
Jedna osoba nie żyje, 10 rannych po ataku w Londynie. W nocy z niedzieli na poniedziałek samochód wjechał w grupę muzułmanów w pobliżu Finsbury Park.

W nocy w niedzieli na poniedziałek samochód dostawczy wjechał w grupę pieszych w pobliżu meczetu. Burmistrz Londynu Sadiq Khan oświadczył, że atak badany przez policję jako możliwy zamach terrorystyczny to "atak na wspólne wartości tolerancji, wolności i szacunku".

Atak w Finsbury Park

Khan ocenił, że atak jest "straszny" i zapewnił, że pozostaje w kontakcie z lokalnymi władzami oraz liderem opozycji Jeremym Corbynem, który jest posłem z okręgu wyborczego, w którym miał miejsce incydent.

- To był celowy atak na niewinnych londyńczyków, z których wielu kończyło modlitwy podczas świętego miesiąca, ramadanu. (...) Choć wygląda to na atak na konkretną społeczność, to jest to napaść na nasze wspólne wartości tolerancji, wolności i szacunku, podobnie jak ataki w Manchesterze oraz na moście w Londynie - napisał Khan na Facebooku.

Wybrany w ubiegłym roku na burmistrza Londynu Khan, były prawnik zajmujący się prawami człowieka i były minister w rządzie laburzystowskim, jest pierwszym muzułmaninem kierującym europejską stolicą.

Aresztowano 48-letniego kierowcę samochodu, który znajduje się w szpitalu, a po zwolnieniu przez lekarzy będzie zatrzymany i poddany badaniom psychiatrycznym. Jednocześnie zaznaczono, że policja "nie ma informacji o tym, aby ktokolwiek ucierpiał w wyniku ataku nożem", a także - wbrew wcześniejszym informacjom o trzech sprawcach - funkcjonariusze nie potwierdzają udziału innych podejrzanych. Jak dodano jednak, "śledztwo w tej sprawie wciąż trwa".

Policja metropolitalna zapewniła także o wzmocnieniu obecności funkcjonariuszy na ulicach brytyjskiej stolicy w celu uspokojenia zaniepokojonych mieszkańców, w szczególności społeczności muzułmańskiej obchodzącej ramadan.

#FinsburyPark - Zjednoczeni i solidarni

Społeczność muzułmańska jest oburzona tym, że brytyjskie media podając informacje o 48-letnim mężczyźnie podkreślają, że mógł być chory psychicznie, a nie że jest odpowiedzialny za atak terrorystyczny.

Szefowa brytyjskiego MSW Amber Rudd oświadczyła, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii "muszą nadal razem sprzeciwiać się tym, którzy próbują nas podzielić oraz siać nienawiść i lęk". 

Rudd w komunikacie oświadczyła, że "myślami jest ze wszystkimi osobami, które zostały dotknięte przez okropne wydarzenia w Finsbury Park" i pozostaje w kontakcie z policją w sprawie śledztwa prowadzonego w sprawie incydentu. Policja bada zajście pod kątem możliwego zamachu terrorystycznego; premier Theresa May zapowiedziała w związku z zajściem zwołanie posiedzenia sztabu kryzysowego COBRA.

 - Wczoraj, podobnie jak wielu innych ludzi w całym kraju, wzięłam udział w kampanii Great Get Together, ku czci Jo Cox. Byłam poruszona i przejęta, widząc naszą społeczność zjednoczoną w pokazie solidarności. Musimy nadal razem sprzeciwiać się tym, którzy próbują nas podzielić oraz siać nienawiść i lęk - apelowała.

 

Czytaj więcej