Czytasz: Film o wampirze w kinach
"Jestem mordercą" to historia słynnego wampira z Zagłębia. Film dziś wchodzi na ekrany kin.

Najnowsze dzieło Macieja Pieprzycy to przenikliwy, prouszający, psychologiczny thriller. Głównym bohaterem jest porucznik Jasiński, oficer Milicjii Obywatelskiej, którego oczami opowiedziana jest ta historia. Historia uniwersalna. Mimo, że rozgrywa się w latach 70. to pokazuje jak niewinnego(?) człowieka system potrafi wessać w sam środek swoich trybów, zmienić i na koniec wypluć to, co z niego zostało. Tyle tylko, że ten schemat jest aktualny także i dzisiaj.

"Jestem mordercą" to kawał dobrego kina. Ale to historia tylko inspirowana postacią słynnego Wampira z Zagłębia, czyli Zdzisława Marchwickiego, którego oskarżono o zabójstwo 12 kobiet i stracono w Katowicach. 

Jestem mordercą


Pieprzyca podjął już temat Wampira w latach 90. Wtedy powstał film dokumentalny o tym samym tytule. Teraz wrócił do historii Marchwickiego. Ale temat podjął szerzej i głównym bohaterem zrobił nawet nie tyle samego Wampira, ile policjanta, który go ściga (w tej roli Mirosław Haniszewski). 

- Zrobiłem film o ludziach, o tym, co taka sprawa z ludźmi robi. Chciałem pokazać, jak oni funkcjonują pod wielką presją, jaką jest schwytanie zabójcy. I zaznaczyć, jak współczesna jest ta historia i dylematy bohaterów - mówi reżyser filmu. 


"Jestem mordercą" dziś wchodzi na ekrany kin. Zobaczymy go m.in. w katowickich kinie Kosmos, kinoteatrze Rialto czy w gliwickim kinie Amok.

Czytaj więcej