Czytasz: "Faszyzm tu nie przejdzie"
Są na rynku w Wodzisławiu, żeby zaprotestować przeciwko złu. [Relacja na żywo, zdjęcia]

Miasto stało się symbolem kiełkującego problemu. To tutaj zarejestrowane jest stwowarzyszenie oskarżane o propagowanie faszyzmu. W jednym z pobliskich lasów zorganizowano urodziny Hitlera, o których dowiedziała się cała Polska dzięki dziennikarskiemu śledztwu TVN. W samo południe rozpoczęła się manifestacja przeciw faszyzmowi. Wzięli w niej udział mieszkańcy miasta, prezydent, działacze KOD, posłowie PO, Nowoczesnej oraz przedstawiciele SLD.

- Nie dla faszyzmu - skandowali uczestnicy manifestacji

 

"ONR i Młodzież Wszechpolska do delegalizacji"

 Patriotyzm próbuje przyjąć te brunatne barwy 

- Oskarżam PiS o ignorancję. Oskarżam PiS o to, że przymykają oczy - mówi Monika Rosa z Nowoczesnej. - Nie dajmy sobie wmówić, że to jest margines marginesów to, co się działo w lesie wodzisławskim. Na początku totalitaryzmy brały się z garstki ludzi, ale potem ginęły miliony. Dlatego wzywam do delegalizacji ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej - apeluje posłanka.

- Politycy nie mogą romansować ze skrajnościami. Czy to z lewej, czy z prawej strony. Na to nie może być przyzwolenia. Przez ostatnie dwa lata zamiast walczyć z tego typu skrajnościami, zamiast pokazywać, że polscy patrioci są uśmiechnięci, patriotyzm próbuje przyjąć te brunatne barwy - mówi w Wodzisławiu Śląskim Borys Budka.

Na manifestacji przemawiał lider KOD, Krzysztof Łoziński.

- Są próby lekceważenia tych wydarzeń, próby umniejszania i mówienia, że to jest margines. Niestety przykład idzie z samej góry. Niestety, mowa nienawiści na masową skalę jest przekazywana w środkach masowego przekazu - zarzuca lider KOD, Krzysztof Łoziński.

Prezydent Wodzisławia Śląskiego zapewnił, że nie ma miejsca w jego mieście na nienawiść, faszyzm i totalitaryzm. Przypomniał, że w czasie II wojny światowej wielu wodzisławian traciło życie z rąk ludzi wiernych ideom faszyzmu.

- Społeczność naszego miasta od tamtego tygodnia jest wstrząśnięta. Jak to możliwe, że tyle lat po wojnie, kiedy wszyscy wiemy, jaka jest prawda, są wśród nas osoby, które - nie boję się tego powiedzieć - nie powinny być członkami naszej wspólnoty; propagują idee nazistowskie i faszystowskie - dodaje Mirosław Kieca.

 

Co o samych wydarzeniach ujawnionych przez dziennikarzy myślą mieszkańcy miasta?

Czytaj więcej