Komentarz

Fajerwerki tylko z głową

Eksplozja fajerwerków zabiła w Meksyku 31 osób. Czy pirotechnika jest niebezpieczna? Pytamy przed zbliżającym się Sylwestrem.

Zwłaszcza w okresie sylwestrowo-noworocznym i karnawałowym chętniej kupujemy fajerwerki i materiały pirotechniczne. Na targach czy przed wielkimi marketami rozkładają się handlarze oferujący petardy i inne „zabawki”. Czy są one niebezpieczne?

- Wszystko jest niebezpieczne, jeśli działa się bez głowy. W 99% nawala człowiek. Gubi nas brawura, pewność siebie, rutyna. Możemy nie mieć doświadczenia. Albo z drugiej strony wydaje nam się, że się świetnie na tym znamy, a nie do końca tak jest - mówi Tomasz Bujnarowski, kierownik hurtowni fajerwerków Etna.

Błąd ludzki, o którym wspomina Bujnarowski, to niedopałek papierosa wyrzucony na stoisko z fajerwerkami. - Zdarzyło się też, że sprzedawca dogrzewał się grzejnikiem i doszło do tragedii, znamy takie sytuacje - mówi. Pokazy fajerwerków też bywają niebezpieczne. A w indywidualnych przypadkach?

Zgrywają bohaterów

Zamiast z ziemi, sylwestrowicze zgrywając bohaterów, odpalają fajerwerki i petardy z ręki. Można się zapomnieć i ręka, w najlepszym przypadku, będzie poparzona. W zeszłym roku, w okresie świątecznym, pogotowie w centralno-zachodniej części naszego regionu, interweniowało kilkanaście razy.

O szczególną ostrożność przy używaniu fajerwerków apeluje też Policja Śląska. Mundurowi kontrolują i sprawdzają sprzedawców petard. Czego szukają? Przede wszystkim atestów. Materiały pirotechniczne muszą być certyfikowane i z legalnego źródła, a także z instrukcją obsługi w języku polskim.

Są niebezpieczne?

Sprzedawcy o tym wiedzą i tylko takimi materiałami mogą handlować. Każdy, kto chce odpalić fajerwerk, musi wiedzieć, jak to zrobić. Jeśli zdarzy się niewypał, nie wolno do niego podchodzić. Jeśli używamy towar zgodnie z instrukcją obsługi i przez osoby dorosłe, a ten spełnia wszelkie normy, to nie jest niebezpieczny.

- Ale trzeba czytać instrukcję, to podstawa – dodaje Bujnarowski.

Dzieci i młodzież do 18 roku życia nie mogą kupować materiałów pirotechnicznych. Za sprzedaż fajerwerków młodym osobom grozi nawet do dwóch lat więzienia. Ograniczenie wolności i grzywna grożą sprzedawcom, którzy rozprowadzają towar bez oznakowania i atestu.

Nie po alkoholu

- Co roku ostrzegamy przed fajerwerkami i apelujemy o zdrowy rozsądek. Nie wolno używać materiałów, będąc pod wpływem alkoholu. Rodzic powinien wiedzieć, że dziecko ma zamiar bawić się petardą - mówi Adam Jachimczak ze Śląskiej Policji.

- Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba to robić z głową. Wtedy będzie bezpiecznie - dodaje.

Może w fajerwerkach nie ma nic złego. Choć pewnie zaprotestują wszyscy ci, którym los zwierząt nie jest obojętny. Po raz kolejny apeluje Tatrzański Park Narodowy. Udział w fejsbukowym wydarzeniu „Nie strzelaj w Sylwestra” zadeklarowało ponad 450 osób. Huk po odpaleniu petardy wywołuje u zwierząt dzikich, bezdomnych czy domowych stres, a nawet ataki paniki. Powstał też fanpage - „Nie strzelam – pomagam Aleppo”, w którym internauci zachęcają, by zamiast na fajerwerki, wydać pieniądze na organizacje pomagające Syryjczykom.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres