Czytasz: Facebook banuje ONR i NOP! Tłumaczy to w specjalnym oświadczeniu

Facebook banuje ONR i NOP! Tłumaczy to w specjalnym oświadczeniu

Konta Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR) i Narodowego Odrodzenia Polski (NOP) znikają z Facebooka! "Nie była to łatwa decyzja" - tłumaczy amerykański gigant.

To nie pierwszy raz, kiedy profile skrajnie prawicowych organizacji zostają oskarżone o łamanie regulaminu Facebooka. W listopadzie 2016 roku z platformy zniknęły konta Marszu Niepodległości, Młodzieży Wszechpolskiej, ONRu i Ruchu Narodowego.

Uzasadnienie? Naruszenie zasad społeczności zgłoszone przez użytkowników serwisu. Innymi słowy - materiały publikowane przez profile organizacji zostały zgłoszone jako niewłaściwe, a moderatorzy Facebooka przyznali, że treści szkodzą jego użytkownikom i postanowili ukarać profile "banem".

Blokada wywołała stanowcze reakcje społeczności zgromadzonych wokół profili skrajnie prawicowych organizacji.

- Poszło pismo do władz Facebooka. Sprawą interesują się przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji i Sprawiedliwości – mówił wtedy Jacek Lanuszny, członek Rady Politycznej Ruchu Narodowego. Wskazywał, że taki ruch to blokowanie wolności słowa.

W wyniku interwencji, niektóre konta zostały przywrócone. Inne zostały usunięte na stałe. Na ich miejsce szybko powstały jednak nowe, udostępniające dokładnie takie same treści i szybko zgromadziły pokaźne grupy fanów, odbudowując w ten sposób swój zasięg.

Przeczytaj równieżFALANGA Z KWIATEM

Dziś Facebook postanowił ostatecznie pozbyć się problemu bezustannego monitorowania treści skrajnej prawicy. W wydanym dziś oświadczeniu informuje, że postanowił zablokować konta ONR i NOP, ze względu na konsekwentne stosowanie mowy nienawiści, dyskryminację, rasizm i homofobię.

"Obecność organizacji konsekwentnie naruszających nasze zasady może zostać zabroniona na naszej platformie. Tak stało się w przypadku Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR) i Narodowego Odrodzenia Polski (NOP) w Polsce. Uważamy, że organizacje te otwarcie propagują poglądy rasistowskie, antysemickie i homofobiczne. Zapoznaliśmy się z wieloma zgłoszonymi nam materiałami, w których atakowano ludzi ze względu na ich cechy chronione. Nie była to łatwa decyzja, ponieważ zachęcamy do wyrażania indywidualnych poglądów, nawiązywania kontaktów i dzielenia się przemyśleniami, ale też chcemy, żeby ludzie zawsze czuli się mile widziani i bezpieczni" - czytamy w wydanym dziś oświadczeniu.

"Niedozwolone jest odwoływanie się do zakazanych organizacji, takich jak ONR i NOP, oraz stosowanie ich symboliki w celu ich propagowania. Zgłoszone do nas materiały zawierające takie symbole i odwołania, wykorzystywane do rozprzestrzeniania mowy nienawiści, zostaną usunięte. Choć nie jest to przypadek specyficznie polski, bo zjawiska takie występują na całym świecie, uznaliśmy, że warto to wyjaśnić z bardziej lokalnego punktu widzenia. (...) Podjęcie właściwej decyzji jest często trudne, ponieważ sytuacje, warstwy wypowiedzi oraz ich konteksty są skomplikowane. Dlatego właśnie dbamy o uważne badanie kontekstu, a tysiące osób pracuje na całym świecie, przez całą dobę i w ponad 40 językach, by wspierać osoby potrzebujące naszej pomocy".

W swoim oświadczeniu, Facebook podkreśla również, że rolą platformy o tak dużym zasięgu jest zachowanie równowagi między wolnością wypowiedzi a bezpieczeństwem społeczności, a choć ludzie powinni móc swobodnie się wypowiadać, ważne jest jednocześnie, aby czuli się komfortowo.

Nie znamy na razie stanowiska ONR i NOP w tej sprawie. Pewne jest jednak, że organizacje będą próbowały znaleźć sposób, żeby wrócić na platformę i raz jeszcze zgromadzić wokół siebie zaangażowaną społeczność.