Czytasz: Katowice: „Spacerowicze” wracają przed sądy

Katowice: „Spacerowicze” wracają przed sądy

W Katowicach protest wraca na swoje symboliczne miejsce.

Manifestacje przed Sądem Okręgowym w Katowicach stały się regionalnym symbolem protestów przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Do czasu zmiany kierownictwa. Minister Zbigniew Ziobro w listopadzie 2017 rozesłał faksem decyzje o zmianie kierownictwa 11 sądów w regionie. Nowo powołany prezes katowickiego wprowadził nowe reguły: „Nie ma zgody na protest w Katowicach. Nie tylko na schodach, ale także na placu przed sądem…”

- Miasto nie zakazało protestu. Na schody nie wchodzimy. Zgromadzenie jest legalne - zapewnia Natalia Klima-Piotrowska.

Grudniowe protesty odbyły się na placu Wolności. Dziś o 19:00 w całej Polsce odbędą się manifestacje pod hasłem #EuropoNieOdpuszczaj. W Katowicach protest wraca na swoje symboliczne miejsce.

- Spotykamy się na spacerze pod Sądem Okręgowym w Katowicach po to żeby pokazać władzy, że trzymamy rękę na pulsie i łatwo im nie będzie. A także po to by uświadomić Europę, że jest naszą nadzieją na powstrzymanie morderców praworządności w Polsce! Zabierzmy świeczki! - apelują organizatorzy protestu w Katowicach

Codzienne protesty organizowano już w lipcu 2017. Wtedy pod naciskiem manifestujących prezydent Andrzej Duda zdecydował zawetować ustawę o KRS i Sądzie Najwyższym. Zdaniem organizatorów protestów sytuacja jest jeszcze gorsza niż w lipcu.

Manifestacje wracają w momencie, kiedy rozstrzyga się, czy Komisja Europejska zaskarży do Trybunału Sprawiedliwości ustawę o Sądzie Najwyższym, która zdaniem jej przeciwników, jest „sprzeczna ze standardami państwa prawa”. W województwie śląskim zaplanowano 12 manifestacji.

- Komisja musi jednak widzieć także determinację Polaków w obronie własnych instytucji. W lipcu złożyliśmy zobowiązanie wobec sędziów, że nie zostawimy ich samych. Dzisiaj są poddawani szykanom. Bądźcie w całej Polsce pod Sądami w swoich miastach - apelują organizatorzy.

 

Czytaj więcej