Czytasz: Eskortowali... transplantologów wiozących serce! Narząd musiał z Bydgoszczy trafić na Śląsk

Eskortowali... transplantologów wiozących serce! Narząd musiał z Bydgoszczy trafić na Śląsk

Policyjna eskorta pomogła przewieźć... serce.

Do dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy zadzwoniła Lekarz Koordynator Transplantacji Serca i Płuc ze szpitala w Zabrzu i poprosiła o pilotaż karetki z sercem i zespołem transplantologów. Z przekazanej informacji wynikało, że w jednym z bydgoskich szpitali przeprowadzona zostanie operacja, podczas której będzie pobrane serce do przeszczepu i w ciągu 3 godzin musi być wszczepione pacjentowi w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Ta prośba szybko trafiła do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, który o wyznaczonej godzinie skierował do szpitala dwa radiowozy ruchu drogowego. Kiedy dobiegała końca operacja okazało się, że karetka nie dotrze na czas. Wówczas policjanci, w uzgodnieniu z dyżurnym, podjęli decyzję o przewiezieniu zespołu lekarzy z sercem radiowozami. Kilka minut później, na sygnałach świetlnych i dźwiękowych, bezpiecznie dotarli na bydgoskie lotnisko, skąd lekarze odlecieli wojskowym samolotem do Katowic, by finalnie trafić do pacjenta w Śląskim Centrum Chorób Serca Zabrzu.

Dzięki zaangażowaniu, szybko podejmowanym przez policjantów i lekarzy decyzjom oraz sprawnej koordynacji cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie. Serce dotarło na czas do Zabrza i zostało wszczepione pacjentowi.