Czytasz: Zatrudniam 3 tysiące pielęgniarek. Staram się płacić im jak najwięcej

Zatrudniam 3 tysiące pielęgniarek. Staram się płacić im jak najwięcej

-Trzeba kochać człowieka niezależnie od tego, jakie są wypłaty, w jakim kraju pracujemy, na co ten kraj stać - mówi Beata Drzazga.

Z Beatą Drzazgą, prezesem i właścicielką firmy BetaMed Medical Active Care rozmawia Maria Zawała

12 maja, w trzecim dniu Europejskiego Kongresu Gospodarczego, na którym się spotykamy, obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. Pani zarządza armią pielęgniarek, bo BetaMed to właśnie firma świadcząca usługi opiekuńcze na wielką skalę. Kiedyś pani też była pielęgniarką. Co się zmieniło?

U mnie wszystko, nadal jednak uważam, że to jest piękny zawód, do którego idą osoby, które mają empatię, wielkie serce i powołanie. Trzeba kochać człowieka niezależnie od tego, jakie są wypłaty, w jakim kraju pracujemy, na co ten kraj stać. Panie, które znam, pracują najładniej jak tylko mogą. Ja już nie jestem pielęgniarką, ale zatrudniam ponad 3 tys. pań, doceniam ich pracę.

W Polsce brakuje pielęgniarek, opieka nad chorymi i starszymi staje się problematyczna. Jaki jest klucz do rozwiązania tego problemu?

Kluczem byłyby licea, które mogłyby, jak dawniej, kształcić pielęgniarki. Ale jesteśmy w UE i gdzieś tam zapisano, że pielęgniarki mają kończyć studia. W wykształceniu wyższym nie ma nic złego, pod warunkiem, że potem płace też są wyższe. Znam wiele osób, które chciałyby iść do tego zawodu, ale płaca nie jest argumentem.

Pani dobrze płaci swoim pielęgniarkom?

Staram się jak najwięcej, ale to pieniądze z NFZ, muszę nimi tak gospodarzyć, żeby na wszystko starczyło. Boli mnie, że te pensje nie są duże, pielęgniarki powinny zarabiać trzy razy więcej.

Zwłaszcza, że społeczeństwo się starzeje...

Fakt, mamy poważny problem z opieką nad osobami starszymi.

Usługi opiekuńcze są za drogie, nie wszystkich na nie stać. 

Przykładem niech będą nasi sąsiedzi, Niemcy. Ich seniorzy, obok godnej emerytury, dostają też pieniądze na zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy. U nas ludzie mają za małe renty i emerytury, a nawet jak my te zakłady prowadzimy, to stawka za osobodzień jest bardzo mała. W wielu krajach, także w Stanach przeznacza się na to dużo więcej pieniędzy.

Od niedawna prowadzi pani w stanie Newada podobną firmę jak w Polsce.  Jak wyglądało budowanie tam pierwszej polskiej firmy?

Jestem bardzo dumna, że się tego podjęłam, i ze się udało. Wręczono mi nawet tytuł Ambasadora Rządu Newady, tamtejsze władze we wszystkim mi pomagają, wręcz prowadzą za rękę. Dodatkowo ludzie tam mają godziwe zarobki, więc są przyzwyczajeni, że płaca za opiekę. Odebrałam też w Katowicach nagrodę Perła Europy, od Regionalnej Izby Gospodarczej, a w Warszawie zostałam wyjątkową kobietą w towarzystwie m.in. Ewy Błaszczyk.  Spodobała jej się moja klinika, chcemy wspólnie zrobić u nas w Chorzowie budzik.

Bardzo dobra wiadomość. Filia kliniki Budzik będzie w Chorzowie!

Będzie, o ile będą kontrakty. W klinice brakuje miejsc, ale jesteśmy dumni, że możemy pomagać. Jest dużo pacjentów, którzy wymagają pomocy. 

Czytaj więcej