Czytasz: Dziuk o Muzeum Śląskim: "Świadomie wprowadzano mieszkańców regionu w błąd"

Dziuk o Muzeum Śląskim: "Świadomie wprowadzano mieszkańców regionu w błąd"

01:57
320 mln zł na wybudowanie Muzeum Śląskiego zmarnowane?

Wraca temat stanu technicznego budynku Muzeum Śląskiego w Katowicach. Na ostatniej sesji sejmiku województwa śląskiego, interpelację w tej sprawie złożył radny PiS Zbigniew Przedpełski. W środę, posłanka PiS Barbara Dziuk z sejmowej mównicy zażądała udostępnienia dokumentacji związanej z budową i działalnością muzeum.

- Wybudowanie muzeum to koszt ok. 320 mln, jak się dziś okazuje, prawdopodobnie zmarnowanych - mówiła posłanka Barbara Dziuk. - Żądam kontroli, która pozwoli na faktyczne rozpoznanie problemów i określenie stopnia bezpieczeństwa zbiorów i ludzi przebywających w gmachu Muzeum Śląskiego, a co za tym idzie upublicznienie tychże wiadomości ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa zwiedzających i pracujących.

Przecieka czy nie przecieka?

Na sesji sejmiku, 23 kwietnia Jerzy Gorzelik w obecności dyrektor Alicji Knast przedstawił informację, która zelektryzowała radnych: gmach Muzeum Śląskiego znajduje się w stanie, który „nie pozwala na dalszą jego eksploatację zgodnie z przeznaczeniem”. To ostatnie sformułowanie miało być cytatem z pozwu, które Muzeum Śląskie złożyło przeciwko wykonawcom. Lider RAŚ podkreślał, że z dokumentów wynika, że istnieją „poważne wady konstrukcyjne”, które grożą brakiem wodoszczelności. Dwa dni później Muzeum zdementowało informację o zagrożeniu zalaniem i zawaleniem się budynku. Dyrekcja przyznała jednak, że problemy z wodą, przesączającą się do wnętrza Muzeum występują.

Zdaniem dyrekcji Muzeum Śląskiego, informacje przedstawione przez lidera RAŚ były "wyrwane z kontekstu i upublicznione w sposób nieuprawniony". Treści pozwu nie chcą upublicznić.

- Nie udostępniamy treści pozwu, ponieważ opieranie się jedynie na sformułowaniach z pozwu ma charakter zbyt skrótowy, a dalsze upowszechnianie podobnych spekulacji, zważywszy na etap zainicjowanego przez Muzeum Śląskie postępowania sądowego, uznać należy za działanie na szkodę interesu prawnego Muzeum Śląskiego, a w konsekwencji dobra publicznego - tłumaczy rzecznik Muzeum Śląskiego.

Posłanka wini PO, PSL i RAŚ

Barbara Dziuk uważa, że samorządowa koalicja rządząca województwem na pytania o stan techniczny obiektu odpowiada "enigmatycznie: że wszystko jest w porządku, że wilgotność jest taka, jaka powinna być, że wszystkie obiekty są niezagrożone i że tak naprawdę, po co pytam o rzeczy oczywiste". Wskazuje PO, PSL i RAŚ. O SLD zapomina.

- Okazuje się, że celowo i świadomie wprowadzano nas, mieszkańców regionu, w błąd - oświadcza Barbara Dziuk. - Zwracam się o szczegółową i szczególną analizę problemu i odpowiedź na pytanie o bezpieczeństwo ludzi i zbiorów w gmachu Muzeum Śląskiego w Katowicach.

Posłanka nie ujawniła, na jakiej podstawie można mówić o świadomym wprowadzaniu mieszkańców województwa w błąd. Muzeum Śląskie nie zajęło jeszcze oficjalnego stanowiska w związku z sejmowym wystąpieniem Barbary Dziuk. O samym wystąpieniu posłanki przedstawiciele muzeum dowiedzieli się od nas. Czekamy na odpowiedzi na przesłane do dyrekcji Muzeum pytania.

Czytaj więcej