Czytasz: Dzisiaj pogrzeb Kazimierza Kutza

Dzisiaj pogrzeb Kazimierza Kutza

Pogrzeb Kazimierza Kutza odbędzie się w Katowicach.

Pogrzeb Kazimierza Kutza odbędzie się dzisiaj, 28 grudnia. Reżyser spocznie w południe na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza w Katowicach. Pogrzeb będzie miał świecki charakter. Zamiast mszy, będzie pożegnanie w Centrum Kultury im. Krystyny Bochenek. Rozpocznie się o godz. 11:00.

Od 10:00 będzie można wpisaywać się do księgi kondolencyjnej wystawionej w holu Katowice Miasto Ogrodów – Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek przy pl. Sejmu Śląskiego 2 w Katowicach. Uroczystości pogrzebowe przy urnie i przemówienia odbędą się przed wejściem do budynku Katowice Miasto Ogrodów. Po pół godziny później planowany jest wymarsz konduktu pogrzebowego na cmentarz przy ul. Sienkiewicza w Katowicach z towarzyszeniem orkiestry górniczej.

Kazimierz Kutz urodził się w 1929 roku w Szopienicach. Wychowany w robotniczym otoczeniu familoków z powstańczą przeszłością w rodzinie, gdzieś pomiędzy złożeniem broni a walką. Jego rocznik jest prawie kolumbowski - wojnę pamiętał, ale nie na tyle, by sięgnąć po broń.

Kutz zaczął swoją przygodę z filmem w okresie odwilży. Początek jego kariery jako reżysera przypada na rok 1953, wtedy kończy łódzką filmówkę. Działał w Śląskich środowiskach artystycznych, wykładał na wydziale WRITV UŚ, a w 1981 roku został prezesem Śląskiego Towarzystwa Filmowego, stoi również na czele Porozumienia Środowisk Twórczych Śląskiej Solidarności.

Do 1981 roku był najbardziej znaczącym reżyserem Telewizji Katowice. Gdy padło dziewięciu z Wujka zrezygnował z działalności w ramach protestu. To wydarzenie przyczyni się do powstania arcydzieła kinematografii "Śmierć jak kromka chleba", opisując etos pracy górników i ich poświęcenie rozlicza się z tą tragedią. Przedtem powstanie słynna trylogia: "Perła w koronie", "Sól ziemi czarnej", "Paciorki jednego różańca".

Przez te obrazy śląskiej endemiczności kulturowej i historycznej Kutz chciał przedstawić reszcie kraju jego ukochany Śląsk, uświadomić wszystkim jego wyjątkowość i uwidocznić wszystkie jego klątwy. Dopiął swego. Filmy Kazimierza Kutza na stałe wpisały się w kanon polskiego kina, a lista jego wyjątkowych dzieł jest długa.

Poza karierą filmową angażował się w politykę. Na scenę polityczną wchodzi w 1997 roku, zostaje senatorem IV kadencji i pozostaje nim przez kolejne trzy. Startował jako niezależny lub z własnego komitetu wyborczego, ale przy IV kadencji mandat otrzymał z ramienia Platformy Obywatelskiej. Był postacią kontrowersyjnego intelektualisty na scenie politycznej. To, co mówił było odważne, nie zawsze popularne, często nawet potępiane. Jego szczerość i krnąbrność odbiła się na gronie przychylnych mu osób. Gdy w wywiadzie prasowym opowiedział, o śląskiej “dupowatości” zaskarbił sobie tym kreśleniem wielu wrogów i wielu zwolenników. Bo mowa była o dawnym Śląsku, którego już nie ma, tamtym zapomnianym miejscu na ziemi, niezrozumianym i pozbawionym wartości.

U schyłku życia zdecydował się zebrać wszystkie swoje przemyślenia i refleksje w książce “Piąta Strona Świata”, którą zadebiutował w wieku 81 lat.

Kutz osiadł na Mazowszu, bo choć kochał Śląsk nie znosił jego klimatu. Ten Śląsk, o którym marzył już nie istniał. U schyłku życia los nie oszczędził mu ciężkiej choroby. Przez lata walczył z rakiem prostaty.

Do szpitala w podwarszawskim Józefowie trafił 25 listopada. Wiadomo było, że stan artysty jest ciężki. Kazimierz Kutz zmarł 18 grudnia. W lutym skończyłby 90 lat.