News, Relacja

Dziś w Beskidach znów będzie szaleć halny

Sytuacja unormować się ma dopiero w piątek.

Od kilku dni nie przestaje wiać. Sytuacja jest poważna, szczególnie w Bielsku-Białej, a prognozy mało optymistyczne. Dziś po północy znów ma wiać z prędkością 100 km/h. Jak wyjaśniają w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie, przy takiej prędkości wydaje się ostrzeżenie drugiego stopnia. Sytuacja normować ma się dopiero w czwartek w ciągu dnia, wówczas średnia prędkość wiatru wyniesie od 35 do 45 km/h. W piątek porywy wyniosą do 65 km/h.

950 interwencji

Przypomnijmy: Od godziny 17 w niedzielę do godz. 12 w środę Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej odnotowała około 950 interwencji związanych z usuwaniem skutków silnych wiatrów. Blisko połowa tych zdarzeń miała miejsce na terenie Bielska-Białej. W powiecie najbardziej ucierpiało Jaworze, Kozy, Szczyrk, gmina Jasienica oraz Porąbka.

Wiatr zrywał dachy 


W większości przypadków działania strażaków polegały na usuwaniu powalonych drzew z jezdni, posesji, linii energetycznych. Ponadto odnotowano około 150 interwencji, w których doszło do uszkodzenia dachów, bądź też ich całkowitego zerwania. W Kozach przy ulicy Spokojnej wichura zerwała około 90 m kw. dachu wraz z drewnianą konstrukcją. Uszkodzeniu uległ również komin, dlatego wygaszono piec CO i zalecono nieużytkowanie do czasu naprawy.

Drzewo przewaliło się na samochody 

W poniedziałek o godz. 16 na pograniczu Bujakowa oraz Kobiernic na dwa jadące samochody osobowe runął konar drzewa na ulicy Bielskiej. Pasażerowie fiata seicento opuścili pojazd o własnych siłach, nie odnosząc obrażeń. Z kolei z drugiego samochodu marki Opel, w którym podróżowało pięć osób (przy. red. troje dzieci i dwie osoby dorosłe), konieczne było ich uwolnienie przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Aby dotrzeć do osób poszkodowanych, trzeba było przeciąć konar drzewa, następnie można było wyciąć dach pojazdu, umożliwiając dotarcie do poszkodowanych. Ojciec i 8-miesięczne dziecko wydostali się z auta przed przybyciem strażaków. Następnie ewakuowano pozostałą dwójkę dzieci i matkę za pomocą deski ortopedycznej. Po przebadaniu matka z dwójką dzieci zostały przewiezione dwoma karetkami do szpitala. Trafił tam również ojciec i trzecie dziecko.

Garaże furgały po ulicy 

Wczoraj wczesnym rankiem na ulicy Piastowskiej topola przewróciła się na samochód osobowy oraz autobus PKS. Jedna osoba została ranna i zabrana do szpitala. Natomiast przy ulicy Cechowej wiatr spowodował zrolowania dachu na jednym z budynków wielorodzinnych. Strażacy zabezpieczyli dach gwoździami oraz pasami.

Siła wiatru w ostatnich dniach była tak duża, że bez problemu porywał on blaszane garaże, przenosząc je na jezdnie lub sąsiednie posesje. Do takich zdarzeń doszło m.in. w Porąbce, Mazańcowicach, Kozach, Bujakowie oraz Bielsku-Białej.

Przez ostatnie dni 40 zastępów straży pożarnej, czyli prawie 250 strażaków, walczyło nieprzerwanie z żywiołem. W dalszym ciągu prowadzone są interwencje związane z usuwaniem skutków minionych wichur.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Polityka