Czytasz: Dziś Marleyki czyli... dzień Boba Marleya

Dziś Marleyki czyli... dzień Boba Marleya

Dziś obchodzimy Marleyki czyli święto Boba Marleya.

Urodzony 6 lutego mistrz reggae obchodziłby dziś 68 lat.

Bob Marley jest symbolem muzyki reggae i ruchu rastafari. Jego postać silnie kojarzy się z Jamajką. Ten dzień jest od 1990 roku świętem narodowym Jamajki. W całym kraju odbywają się liczne koncerty i festiwale, panuje atmosfera radosnej zabawy. Wyspiarskie państwo przyciąga w tym dniu licznych turystów z całego świata. Jednym z celów turystów jest odwiedzenie muzeum w Kingston, w którym odbywają się seminaria i koncerty.

Poza muzeum, nawiedzone bywa również mauzoleum i miejsce pochówku i narodzin twórcy. W mauzoleum możemy odnaleźć przedmioty, które za życia artysty często mu służyły - między innymi jaskrawe freski, hamak, czy też jego Land Rover.

Urodziny Marleya obchodzone są nie tylko na Jamajce. Etiopia wprowadziła ten dzień jako święto narodowe! Również w Polsce organizowane są Marleyki - do klubów przybywają fani muzyki reggae, aby kontemplować urodziny mistrza w rytmie jego muzyki.

Bob Marley urodził się 6.02.1945 w Saint Ann na Jamajce. Był dzieckiem jamajskiej pisarki i białego, brytyjskiego oficera. Wychowywał się bez ojca. Pierwszy muzyczny zespół The Wailers założył w wieku 14 lat. Już wtedy współpracował z Bunny’m Livingstone’m i Peterem Toshem. W wieku 21. lat ożenił się z Ritą Anderson, z którą miał czworo dzieci. Poza małżeństwem spłodził jeszcze siedmioro dzieci.

Jego muzyka spotkała się z niewiarygodnie pozytywnym odbiorem na całym świecie. W swoich utworach często nawiązywał do miłości, nadziei i wiary w ludzi. Jego największe hity to “No Woman, No Cry”, “Buffalo Soldier”, “Could You Be Loved” i wiele, wiele innych. Wydany po śmierci album “Legend” to absolutny bestseller - został sprzedany w ponad 30 milionach egzemplarzy!

Marley zmarł 11 maja 1981 roku z powodu przerzutów nowotworu do płuc i mózgu. Pierwotną przyczyną choroby była kontuzja, której doznał podczas gry w piłkę nożną. Niewyleczona rana powodowała pogłębiające się stany chorobowe, które wymagały amputacji palca. W tym momencie górę wzięły przekonania religijne artysty - jako rastafarian wierzył w jedność ciała - i odmówił amputacji palca. Zmarł w Miami, a jego pogrzeb miał państwową oprawę. Do grobu z artystą złożono trzy jego atrybuty - gitarę, Biblię i marihuanę.