News, Lifestyle

Dziewczyny, które ratują ginących rzemieślników

W Bytomiu powstała grupa Landszaft, która chroni rzemieślników od zapomnienia.

- Nasz projekt dotyczy rzemieślników i zawodów wymierających. Postanowiłyśmy przypomnieć o ogromnym znaczeniu fachowców, którzy w swoich małych, często rodzinnych zakładach walczą z rzeczywistością i nierzadko ratują z opresji swoich klientów – mówi Ewa Surowiec z grupy Landszaft.

Oferują usługi dla ludności

Fachmani z Bytomia, fot. Agnieszka Czichy
Fachmani z Bytomia, fot. Agnieszka Czichy

Ewa Surowiec, Agnieszka Czichy i Ewa Zielińska to miejskie aktywistki, tworzące grupę Landszaft. Dziewczyny zauważyły, że w Bytomiu działa wiele zakładów rzemieślniczych z bogatą historią i tradycjami, oferujących profesjonalne „usługi dla ludności”. Jednak borykają się z konkurencją w postaci dużych firm i korporacji. Brakuje im też dobrej promocji. - Podczas rozmów z naszymi rzemieślnikami usłyszałyśmy, że kiedyś tylko na jednej ulicy można było znaleźć po kilka zakładów cholewkarskich czy kaletniczych. A dzisiaj? Jest ich zaledwie kilka w całym mieście. Mimo trudnych czasów klienci nadal są. I trudno się temu nie dziwić. Dobry fachman zawsze w cenie – dodają.

Bytom boryka się z wieloma problemami społecznymi i gospodarczymi. Niegdyś był miastem rozwijającego się handlu i przemysłu, dziś wiele w nim opustoszałych zakładów pracy. Choć ma tradycje rzemieślnicze to jest miastem z największą stopą bezrobocia na Śląsku.

- Nasz projekt nie zakłada rozwiązania tego problemu, ale tworzony jest z myślą o przywróceniu i naświetleniu zagadnienia „ginących” zawodów i prawdziwych majstrów – mówią dziewczyny z Landszaftu.

Fachman czyli złota rączka

Tak powstała strona "Fachmani z Bytomia", czyli opowieść o mieście i o rzemieślnikach, którzy w nim działają. Fachmani to lokalne złote rączki, osoby, które jak nikt inny znają się na swoim fachu. Wykonują swój zawód jako jedni z nielicznych i nierzadko od pokoleń.

Dziewczyny z Landszaftu prowadzą profil na Facebooku i bloga, na którym pojawiają się wywiady z bohaterami cyklu. Ukazały się już historie tapicera, zegarmistrza i naprawiaczy sprzętu fotograficznemu.

- Chcemy, by usłyszało o nich jak najwięcej osób, dlatego też stopniowo będziemy odkrywać poszczególne zawody, które udało nam się w Bytomiu odnaleźć – tłumaczą.

- Chcemy animować miasto poprzez współpracę z mieszkańcami, lokalnymi partnerami, organizacjami. Chcemy pokazać, że Bytom jest pełen miejsc i ludzi absolutnie wyjątkowych. Nasz pierwszy projekt udowodni, jak wiele jest takich osób w miejscach na pierwszy rzut oka niepozornych. Mieszkańcy będą mogli ponownie odkryć zapomniane zakłady, zapoznać się z ich twórcami i skorzystać z oferowanych przez nich usług. Spośród wielu działających zakładów w naszym mieście wybrałyśmy 10, które chciałybyśmy w szczególności przybliżyć. Chciałybyśmy, aby o naszych bohaterach dowiedzieli się nie tylko mieszkańcy Bytomia – dodają dziewczyny.

Podsumowaniem projektu będzie bezpłatne miniwydawnictwo poświęcone fachmanom, zawierające mapę wszystkich opisanych zakładów. A tymczasem, warto zajrzeć na bloga i poczytać wywiady oraz historie bytomskich rzemieślników.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Legendarny Śląski