Czytasz: Durczok: Zrobiliście nam krzywdę, tępi naziole!

Durczok: Zrobiliście nam krzywdę, tępi naziole!

Cała Polska huczy. Tylko śląscy liderzy siedzą cicho na dupie. Choć powinni protestować głośno i w pierwszym rzędzie.

Ryk „heilujących” półgłówków z wodzisławskiego lasu wciąż się niesie po Polsce. Banda tępych nazioli, paradujących w hitlerowskich mundurach, obnażyła przerażającą chorobę toczącą trudną do policzenia grupę społeczną. Niech się nikt nie łudzi, że to wyskok kilku tłustawych pajaców, prężących spasłe brzuchy, żłopiących piwsko i ryczących „Polska jest nasza, niech żyje Adolf Hitler”.

Nazistowskie ciągoty nie wzięły się znikąd, i nie wpadły do głupich łbów kilkudziesięciu osób pod Wodzisławiem. Nikt nie wie, ilu podobnych aktywistów przyczaiło się na czas rozpętanej przez TVN burzy. Jest ich więcej, a swoje łyse łby podniosą, jak tylko umilknie wrzawa polityków i skończy się święty zapał oburzonych ministrów. 

Politycy obrzucają się nawzajem oskarżeniami. Żądają delegalizacji, śledztwa w tej i podobnych sprawach, dymisji, ścigania i wyroków. Jak zwykle Platforma oskarża PiS o sprzyjanie rasizmowi, PiS wylicza Platformie, że nie ścigała nikogo także za swoich rządów. I że za jej czasów prokurator umorzył postępowanie w sprawie swastyki, bo to azjatycki symbol szczęścia. Bawcie się tak dalej, chłopaki. Obrzucajcie się nawzajem błotem, aż się nam trafi polski Waluś albo polski Breivik. Niczego lepszego się po Was nie spodziewam. 

Ale w tym chórze wyjącym z oburzenia po strasznych obrazach z reportażu Superwizjera, brakuje mi - i to bardzo boleśnie - naszych głosów. 

Panie i Panowie! Rzecz się wydarzyła na Śląsku. I tutaj, już w trakcie napisów końcowych reportażu, powinien zagrzmieć głos oburzenia. W pierwszym rzędzie miał stać Jerzy Gorzelik, bo to on straszył w Katowicach wojewodę Wieczorka, paradując w skrojonej na faszystowską modłę czapeczce, i z atrapą mausera w ręku. Zamiast tego mamy jakiś niezrozumiały, by nie rzec bełkotliwy, wpis na Twitterze. Nic z niego nie wynika, poza oczywistą konstatacją, że Hitler to ludobójca.

Obok Gorzelika powinien protestować Grzegorz Franki, dalej marszałek Henryk Mercik, i cała drużyna RAŚ i Związku Górnośląskiego. To Was oskarżają o sympatie proniemieckie, to wy jesteście oskarżani o chęć oderwania Śląska od Polski. Nawet jeśli doskonale wiecie, jak głupie i bezpodstawne to oskarżenia, waszym zadaniem było zorganizowanie wiecu potępienia dla tych idiotów z Wodzisławia. I trzeba to było zrobić już w niedzielę, zaraz po emisji. Bo nikt przyzwoity nie miał natychmiast wątpliwości, co należy robić po ujawnieniu takiego skandalu. Wasze milczenie to wstyd.

Niech się też nie cieszy z braku krytyki wojewoda Wieczorek. Kiedy wręczał Pan Laury Kompetencji i Umiejętności, właśnie trwała emisja reportażu. Kiedy mówił Pan do laureatów: „Cały region patrzy na Państwa”, cała Polska widziała, jak na rybnickiej ziemi paradują debile w mundurach Wehrmachtu i SS. Dziś na pańskiej stronie internetowej wiszą dumne zdjęcia z uroczystej gali. Ale nie wisi  gromkie oświadczenie i plan działania, co zrobić, by choćby w szkołach, na lekcjach, rzeczy nazywać po imieniu. I w młodych umysłach uczniów nie zostawić ani jednej szczeliny, w którą może się sączyć jad takich bandytów jak ci, z Dumy i Nowoczesności. 

Wojna polityków rozrąbała Polskę na dwa obozy. Tyle, że nawet w tej idiotycznej wojence, można było na chwilę wywiesić białą flagę. I zorganizować przed historycznym gmachem Sejmu Śląskiego wspólną konferencję wojewody i marszałka. To jakaś absolutna porażka, że widok Saługi i Wieczorka, wspólnie potępiających faszystowski wiec w śląskim lesie, to coś z pogranicza groteski i science fiction. Absurd, co? A niby dlaczego? Gdzie i kto ma większy tytuł do krzyku protestu niż wśród ludzi, oskarżonych kiedyś o bycie „ukrytą opcją niemiecką”? 

Bycie Ślązakiem to nie tylko powód do dumy. To też obowiązek. Nieliczne głosy sprzeciwu, płynące głównie z ust prezydenta i starosty Wodzisławia, to fatalny znak. Jeśli Kutz ma rację z dupowatością Ślązaków, to chyba tylko w takich chwilach. Tak, siedzimy cicho na dupie, i my, i nasi przedstawiciele, czekając aż się za nas wypowiedzą inni. 

I na koniec jeszcze jedno. „Polska jest nasza” - ryczeli w lesie faszystowscy degeneraci. Nie, nie jest wasza, idioci. Jest nasza. Tak samo jak nasz jest Śląsk. Zrobiliście nam krzywdę. Rzuciliście podejrzenia na ludzi, którzy i tak są fałszywie oskarżani o niechęć do Polski i sprzyjanie Niemcom. I my, zwyczajni Ślązacy, wam tego nie zapomnimy. Jak już was złapią i posadzą, jak się poszwendacie po więziennych korytarzach, jak doświadczycie tam ułamka tego, co hitlerowcy robili w obozach z Polakami, to wrócicie do domów. A tam powinna czekać was jeszcze większa kara. Bo nikt przyzwoity na Śląsku nie ma prawa podać wam ręki. Powinniście się poczuć jak obywatele drugiej kategorii. Może wtedy do waszych zakutych łbów dotrze, coście zrobili. 

Czytaj więcej