Czytasz: Durczok: Prezydencie Krupa! Proszę naprawić ten błąd!

Durczok: Prezydencie Krupa! Proszę naprawić ten błąd!

Fatalna wiadomość dla prezydenta Katowic. Ta historia dopiero się zaczyna.

Oświadczenie prezydenta Krupy kończy sprawę - usłyszał wczoraj Silesion.pl, pytający co dalej, po beznadziejnej wpadce Marcina Krupy, dotyczącej odmowy podpisania deklaracji o solidarnym przyjmowaniu uchodźców.

Otóż mam dla Pana, Panie Prezydencie, fatalną wiadomość. To oświadczenie nie kończy sprawy. Ono ją dopiero zaczyna.

Bo sprawa uchodźców będzie jednym z głównych tematów kampanii wyborczych, jakich cała fala już wkrótce przed nami.

Wbrew temu, co mówią niektórzy, zacznie się już w samorządowej. Tak, tak. W tej, w której chce Pan wywalczyć dla siebie drugą kadencję w magistracie. Temat będzie wracał, a Pan, zamiast nadawać ton dyskusji, będzie się bez przerwy tłumaczył. Błąd, wpadka, winni podwładni. Może naprawdę Pan tak myśli, może się wymsknęło…?

Tłumaczenie się to dla polityka bieg na 100 metrów ze związanymi nogami. Katastrofa. 

Po prawdzie, sam Pan ją sobie zgotował. Zamiast brać na klatę to, co się stało, i albo powiedzieć - winien jestem ja, albo - tak, takie są moje poglądy, Pan się wytłumaczył miernotą podwładnych. Tak się nie robi.

Istota sprawy leży jednak jeszcze gdzie indziej. Naprawdę trzeba albo złej woli albo kompletnego braku wyobraźni, by na Śląsku - otwartym, tolerancyjnym, wielokulturowym i multireligijnym - palnąć coś takiego. Nie wierzę, że Pan, Hanys, znający historię Wielkiego Śląska, nie otworzyłby drzwi przed uciekinierami z Aleppo. Przed rodzicami i małymi bąblami, których oczy noszą dramatyczne piętno strachu przed bombami i świstem kul. 

Przecież to tu, u nas, ewangelicy zaprosili do świątyni żydów, którym spłonęła bożnica. To tu, wbrew obiegowym durnotom, lepiej radzące sobie, rosyjskie wówczas Zagłębie, dawało po cichu pracę i ratunek Ślązakom, padającym pod klęską głodu w połowie XIX wieku. To tu, biskupi katolicki i ewangelicki, razem z rabinami, powołali fundację Or Chaim, promującą tolerancję, zrozumienie miedzy chrześcijanami i Żydami, dialog międzywyznaniowy. To my dawaliśmy przykład, że otwartość i tolerancja, to prawdziwe lux ex silesia. To jest nasz dorobek. A nie głupawe krzyki narodowców, powrzaskujących na rynku na przemian „ojcze nasz” i „wynocha”.

Tolerancja, zrozumienie, empatia, pomoc, otwarcie. To jest nasze dziedzictwo. A nie cwaniacka jazda niektórych politykierów, szafujących rzekomym zagrożeniem, jakie ma przynieść jedna islamska rodzina, uciekająca przed wojną, biedą i strachem. 

Panie Prezydencie! Jest czas żeby naprawić błąd. Apeluję. Niech Pan nie kończy sprawy na tym fatalnym oświadczeniu. Niech Pan zaprosi mieszkańców Katowic. I niech im Pan powie wprost, co Pan myśli i zamierza w tej kwestii. Dostanie Pan za to nagrodę. Szczerą i prawdziwą reakcję tych, którzy Pana wybrali. Za albo przeciw. Ale uczciwie.