Czytasz: Durczok: Karty na stół. PO i Nowoczesna powinny ujawnić to nazwisko

Durczok: Karty na stół. PO i Nowoczesna powinny ujawnić to nazwisko

02:44
Wzywam liderów, żeby się przed konwencją jasno opowiedzieli - czy chcą ustalać wspólnego kandydata i kto to będzie. Katowice nie grajdół, nie są gorsze od Warszawy.

Jeszcze PiS nie przeforsował nowej ordynacji a już ma pierwszy sukces - są jak Midas, prawie. Żrąca się opozycja czyli PO i Nowoczesna policzyły głosy i ustaliły, że lepiej walczyć o Warszawę razem niż tłuc się między sobą. Odkrycie na miarę matematycznego Nobla to to nie jest, ale w tej piaskownicy w jakiej dotąd siedzieli to i tak grube osiągnięcie. 

Ciekawe czy szefowie śląskiej Platformy i Nowoczesnej pójdą tą samą droga. Ba, ja się zastanawiam czy im w ogóle dotąd przyszło do głowy, że może warto pogadać o prezydenturze naszej stolicy - czyli Katowic. Obydwie partie mają tu takie kadry, że tylko siąść i płakać, więc stawiałbym, że tego, który powalczy z Marcinem Krupą - naprawdę mocny, gościem, który dopiero co się rozsiadł w fotelu prezydenta i ma jasno deklarowaną chrapkę na drugą kadencję - trzeba zacząć szukać już teraz. 

Nawet jak się PiS z niektórych beznadziejnych pomysłów wyborczych wycofa - albo zmuszą go do tego kolejne prezydenckie weta - to i tak najgorszą wersję ich ordynacji właśnie poznaliśmy.

Do 2 grudnia, czyli do wyborów w śląskiej PO, teoretycznie takiej deklaracji nie należy się spodziewać. A ja się pytam - dlaczego? Czy kandydat Saługa albo kandydat Kostempski nie powinni wyborcom ujawnić kogo będą forsować na tak ważny stołek jak prezydentura Katowic? A dlaczego niby? To są jakieś kosmiczne tajemnice? W Warszawie kandydata na wiceprezydenta znamy długo przed wyborami, Katowice to nie grajdół więc wcale nie musi być inaczej.

Wzywam więc oboje liderów, żeby się przed konwencją jasno opowiedzieli - czy chcą ustalać wspólnego kandydata i kto to będzie.

Pani Moniko Roso - Panie Wojciechu Saługo, Panie Dawidzie Kostempski - do roboty. Kandydat, kimkolwiek by nie był, i tak będzie miał naprzeciwko bardzo mocnego zawodnika - czego by o Marcinie Krupie nie mówić, jakich by wpadek przy Metropolii nie zaliczył - to jest mocny zawodnik. A to, że Katowice są naprawdę fajnym, europejskim miastem - to w dużej mierze jego robota. Karty na stół.

Czytaj więcej