Czytasz: Durczok: Maski opadły czyli nocny atak furii Kaczyńskiego

Durczok: Maski opadły czyli nocny atak furii Kaczyńskiego

Tak! Kaczyński naprawdę myśli, że opozycja zamordowała Mu brata. To straszne. I przyniesie straszne skutki.

Maski opadły. Na wierzch wyszła brutalna prawda. Polską rządzą obsesje i nienawiść. Wykrzywiona twarz Jarosława Kaczyńskiego mówi więcej niż „kanalie” i zdrajcy”, wykrzyczane w twarze opozycji. Kaczyńskim kieruje nienawiść i chęć zemsty. Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel. 

„Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami!”

Joachim Brudziński próbuje tłumaczyć swojego szefa. Mówi o prowokowaniu i nieustannym ataku. Panie Marszałku! Niepotrzebnie. Dobrze, że Prezes pokazał prawdziwą twarz. Dobrze, że powiedział co naprawdę myśli. Nikt nie ma już złudzeń, że za pozornie opanowanym wizerunkiem szefa PiS, kryje się coś więcej, niż własne emocje. Prezesem rządzi wyłącznie chęć pomszczenia brata. To straszne.  

Kaczyński przeżył straszną tragedię. Nie do nas należy ocenianie skali bólu. Ale mamy prawo powiedzieć jasno: wielu z nas straciło najbliższych. W tej katastrofie i nie tylko. Nasi bliscy odchodzą. Nagle, gwałtownie, ale też naturalnie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zieje z tego powodu nienawiścią do świata. Pół roku temu umarł mój tata. Nie zacząłem nagle nienawidzić wszystkich lekarzy. Nie oskarżam, że nie poradzili sobie z nowotworem. Każdy, kto przeżywa taki ból, zna jego ogrom. Ale na miły Bóg! Nikt nie podpala z tego powodu kraju! Nikt nie krzyczy „mordercy”, „zdrajcy”, „kanalie”! 

Jest groźnie. Od dzisiejszej nocy mamy prawo myśleć, że Polską niepodzielnie rządzi człowiek, który ma problemy z własną psychiką.

Prrotest przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Zobacz zdjęcia:

Czytaj więcej