Czytasz: Durczok: Jak oni sobie cudownie rządzą…

Durczok: Jak oni sobie cudownie rządzą…

Jesteście hipokrytami! Za użeranie się z Wami każdy przyznałby sobie okrągły milion, a nie marne 65 tysięcy.

Beata Szydło przytuliła drobne 65 tysięcy polskich złotych nagrody. Sama sobie przyznała te grosięta, w uznaniu niezwykłego wysiłku, mrówczej pracy oraz nadzwyczajnych sukcesów odnoszonych w ciągu dwóch lat ciągnięcia Polski za uszy. Albo za włosy, bo nie wiem za co można jeszcze targać kraj, który musi wstawać z kolan. 

Oczywiście, od razu zrobiła się wielka awantura. Jak to w Polsce. Co za naród… Za konieczność użerania się z Wami, Rodacy, tak dzielnie jak Pani Beata, to ja bym sobie przyznał okrągły milion! Bo to mordęga jest, a nie zwykła robota. A najlepszym dowodem jak było ciężko, jest ten fałszywy skowyt oburzenia. Bo każdy z Was by sobie tę kasę przyznał, hipokryci. Tylko jedna Pani Premier Beata miała odwagę i to zrobiła. Na dodatek na piśmie. Jesteście trudni, i fajnie by było, Obatele, gdybyście to wreszcie przyjęli do wiadomości. Myślicie, że fajnie się rządzi narodem, który uważa Wałęsę za bohatera? Myślicie, że to takie przyjemne patrzeć jak leziecie po tych ulicach i placach i drzecie te mordy zdradzieckie rycząc: precz z Kaczorem? Że to niby jakaś frajda zdejmować Was spod sejmu, bo się Wam nie podoba wymiana sędziów na tych co rozumieją, czym jest dobra zmiana? Jesteście trudni i krnąbrni! PiS Wam tego nie powie, bo by im słupki spadły, ale ja nie mam słupków to powiem: Wy niewdzięczni jesteście. Zmiana ulic na Kaczyńskiego się Wam nie podoba, bo Wam jakieś Szewczyki i Ziętki się we łbach zalęgły. Z Wami się wytrzymać nie da! Antek Wam 8 lat mówi, że ruscy zamach w Smoleńsku zrobili, że wybuch był, sztuczna mgła i bomba termobaryczna. A Wy co? Że wypadek i wypadek. Rządzenie Wami to skaranie boskie! I żadna kasa tego nie wynagrodzi. 

Zresztą, wielkie mi mecyje. Że „sama sobie przyznała”. A kto jej miał przyznać, Prezes? Pan Prezes nie ma narzędzi, jest tylko szeregowym posłem. Co najwyżej raz na jakiś czas wejdzie sobie na mównicę sejmową bez żadnego trybu. A to i tak ciężkie, tak patrzeć, jak go tam wpuszcza przerażony, pochylony w ukłonach i strzepujący pyłki spod stóp jakiś marszałek sejmu. Ot, wszystko, tyle może Pan Prezes. Ewentualnie może sobie jeszcze zażądać, żeby jakiś śmieszny Trybunał uznał ustawę za konstytucyjną albo nie. No, w ostateczności może jeszcze sobie powiedzieć, że jakaś ustawa, choć podpisana przez pana Andrzeja Prezydenta i ogłoszona w Dzienniku Ustaw, chwilowo nie obowiązuje. I żeby się nią nie przejmować, bo jak ktoś ją będzie łamał, to on sobie myśli, że nie ma co na razie tego kogoś karać. Ale to już naprawdę kres możliwości Pana Prezesa. Więc Pan Prezes, jak widać, naprawdę nie może nic. A już nagradzać Panią Premier Beatę, to w szczególności.  

PiS generalnie tak sobie rządzi tym krajem. Prezydent podpisuje sobie ustawy, a Prezes je sobie zawiesza. Minister Ziobro robi sobie z sądami co chce, a sądy mogą sobie protestować ile wlezie. Telewizja Partyjno-Państwowa pisze sobie na paskach dowolne łajdactwo, a Obatele mogą sobie tego nie czytać i nie oglądać, jak nie chcą albo się brzydzą. Unia Europejska może sobie protestować i krzyczeć, że Polska łamie wszelkie standardy, a rząd może sobie mówić, że ma to gdzieś. Totalna opozycja może sobie protestować przeciw regularnym faszystom i rasistom, a władza może sobie pomyśleć, że protestujący to stado rozhisteryzowanych ciotek, którym przejdzie ochota na demonstracje, jak się je na mrozie potrzyma ze 3 godzinki. 

Myślę sobie, że jesteśmy szczęśliwym, zamożnym, a przede wszystkim wolnym krajem. Bo ciągle możemy sobie myśleć, co chcemy. A PiS może z naszym myśleniem zrobić, co chce. Jakie to cudowne, że możemy sobie tak żyć. A przecież katastrofa była tak blisko. Wystarczyło wybrać sobie inny rząd…

Czytaj więcej