Czytasz: Durczok: Dobrego roku, pełnego miłości i zrozumienia

Durczok: Dobrego roku, pełnego miłości i zrozumienia

Kamil Durczok na Nowy Rok

Dobrze, że się kończy. Choć pewnie dla wielu z was oznaczał, małe i większe, osobiste szczęścia. Ale to, co działo się wokół, to co zdarzyło w polityce, oznaczało zwykle postępującą brutalność, bezwzględność, walkę i spór. A w wielu polskich domach, wewnętrzną, rodzinną wojnę.

To był rok, który pogłębił podziały. Właściwie ma takiej dziś takiej kwestii, w której bylibyśmy zgodni. Jeśli coś może służyć rozkopaniu, podzieleniu, poróżnieniu, ciemne twarze polityki wykorzystują to bez wahania.

Na zasypanie tych okopów wewnętrznej wojny, potrzeba będzie wielu lat. Wbrew obłudnie wygłaszanym hasłom, wbrew posypanej lukrem, sączącej się z ekranów żółci i jadu, nie jesteśmy wielką, zżyta rodziną.

Dlatego u progu nowego roku, życzę Wam (i sobie też), by był pierwszym, w którym znajdzie się ktoś, zdolny te podziały zasypywać. Ktoś, komu uwierzymy, że nie jest następnym cwaniakiem prącym do władzy dla władzy. Żebyśmy znaleźli coś, co nas łączy. Bo z pewnością gdzieś coś takiego jest. Tylko głęboko ukryte.

Dobrego roku, pełnego miłości i zrozumienia. Tego wam życzę. I dobrych, mądrych wyborów. Bo w 2019 będziemy ich dokonywać. I to wielokrotnie.

Życzę, żebyśmy za rok o tej porze byli szczęśliwsi. I mniej podzieleni.

Dobrego, szczęśliwego roku.

Kamil Durczok